fot. Grand Prix du Morbihan

Zaskakujący atak z 500m, radość na ostatniej prostej z sprinterami mogącymi jedynie oglądać plecy w walce o drugie miejsce, a do tego zapisanie się w historii wyścigu jako pierwszy kolarz z trzema zwycięstwami – to właśnie uczynił wczoraj Julien Simon triumfując w 32. edycji Grand Prix du Morbihan.

Start i meta zmagań miała miejsce w Grand-Champ, dystans wyścigu wchodzącego w skład Pucharu Francji wynosił prawie 190 kilometrów, podczas których ciężko było znaleźć płaski fragment – drogi naprzemiennie wznosiły się i opadały. Kluczowym elementem rywalizacji była niespełna 9-kilometrowa runda, pokonywana siedmiokrotnie. Organizatorzy ulokowali na niej wiele krótkich podjazdów – najdłuższy z nich, gdzie zlokalizowano metę, liczył 1300 metrów, a jego średnie nachylenie wynosiło około 4%.

fot. procyclingstats

Ucieczkę dnia uformowała szóstka zawodników, a byli to Álex Jaime (Equipo Kern Pharma), Peio Goikoetxea (Euskaltel – Euskadi), Samuel Leroux (Go Sport-Roubaix Lille Métropole), Jesse de Rooij (Bike Aid), Carson Miles (Premier Tech U23 Cycling Project) i Paul Hennequin (Nice Métropole Côte d’Azur). Ich przewaga wyniosła w pewnym momencie przeszło 5 minut.

Akcja dnia została ostatecznie zlikwidowana dość daleko przed metą, a wszystko to za sprawą dość wysokiego tempa rywalizacji. Główna grupa ulegała stałej redukcji, aż ostatecznie na ostatnie rundy wpadło w niej około 30-40 zawodników. Ci w końcówce czekali na finisz, ale wszystkich uprzedził Francuz Julien Simon (TotalEnergies). Triumfator tej jednodniówki z 2012 i 2014 roku zaatakował na 500 metrów przed metą, pewnie pokonał ostatni zakręt i na ostatniej prostej mógł świętować przejście do historii tego wyścigu. W finiszu o 2. miejsce najlepiej zaprezentował się Alexander Kristoff (Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux).

Wyniki Grand Prix du Morbihan 2022:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments