9-10 kwietnia w Beskidzie Małym odbyły się dwudniowe zawody szosowe Rura na Kocierz organizowane przez Innergy Racing Team. Można śmiało powiedzieć, że impreza, która debiutowała zaledwie rok temu, przebojem wdziera się na scenę amatorskich wyścigów szosowych w Polsce, imponując pulą nagród finansowych dla zawodników, jak i rozmachem organizacyjnym i śmiałością w planowaniu tras, które mają pokazywać atrakcje oferowane przez Beskid Mały dla kolarzy szosowych.

Pierwszego dnia z Kozubnika wystartował wyścig ze startu wspólnego w podziale na dystans PRO (104 km, 2340 m przewyższenia) i FUN (52 km, 1120 m przewyższenia).

Niestety zimowa pogoda – ze śniegiem i temperaturą zbliżoną do zera – mocno pokrzyżowała szyki, skłaniając część zapisanych zawodników do rezygnacji, a organizatorów do skrócenia dystansu PRO o jedną pętlę. Koronny dystans zamknął się tym samym w 80 km, co bynajmniej nie czyniło go łatwiejszym, ani mniej pasjonującym! O emocje bowiem zadbali organizatorzy, oferując aż cztery premie górskie. Najwyżej wyceniona była premia Agropunktu – tu zwycięzca zgarniał nagrodę w wysokości 1500 zł. Ciekawie prezentowała się także premia pod szyldem Cerazitu, gdzie nagroda 500 zł była wręczana zarówno najszybszemu mężczyźnie, jak i najszybszej kobiecie. Premie Eurowafla i Makaronu Czanieckiego oznaczały z kolei dla zwycięzcy pokaźne zapasy produktów sponsorów. Na zwycięzców klasyfikacji mężczyzn i kobiet czekały natomiast bony na pobyt w Hotelu Kocierz & Spa. Najszybszy okazał się Maciej Potucha z Power of Science Performance Lab, a wśród kobiet Kamila Wójcikiewicz z Agrochestu.

Drugiego dnia odbyła się jazda na czas: tu na zawodników czekał dystans 11 km z 380 m przewyższenia. Finisz znajdował się na Przełęczy Kocierskiej, ale największe emocje niewątpliwie wywoływał podjazd pod kultową ulicę Widokową – budzący szacunek, a może wręcz grozę wśród lokalnych kolarzy, a szerzej znany z Tour de Pologne. Trasę czasówki najszybciej pokonał Oleksij Kmets z Power of Science Performance Lab Team, drugi był jego kolega z teamu Maciej Potucha, a trzeci, podobnie jak w sobotę, Joachim Mikler. Oleksij powiedział po wyścigu:

Rura na Kocierz 2022 to najlepszy wyścig w Polsce. Dla mnie na pewno. Innergy Racing Team i Krzysztof Żebro zrobili to wbrew wszystkim przeciwnościom. Tylko pogoda nie sprzyjała, ale dla mnie nie było to żadnym problemem. I powiem że wyścig był na bardzo wysokim poziomie. Że nawet pogoda tego nie powstrzymała. To był mój pierwszy wyścig w nowym Teamie- POWER Of SCIENCE . Mocna grupa dobrych łudzi. Ja nie wygrałbym tego sam … Zawsze chciałem pościgać się z najlepszymi. Przemysław Niemiec to dla mnie Legenda. Dziękuję mu za walkę na trasie jazdy na czas. A Maciej Potucha (kolega z Teamu) pojechał solo 60 km. Ja oszczędziłem przez to bardzo dużo sił przed jazdą na czas. Dziękuję Michałowi Braulińskiemu i Michałowi Kempie za wsparcie w Teamie. Zawodnicy Teamu Jas-kołki, jak było miło Was znowu zobaczyć. I wiele innych osób które mi pomagają. Rodzice którzy są teraz na Ukrainie, koledzy, znajomi, kobieta którą Kocham też została na Ukrainie. A śnieg podczas wyścigu? Ja do niego przyzwyczajony… To był niesamowity wyścig , hordkorowe pogodowe warunki, ale nie najgorsze i niesamowita motywacja od POWER Of SCIENCE, I Macieja Potuchy. Dziękuję wszystkim dobrym ludziom którzy są w moim życiu.”

Wśród kobiet bezkonkurencyjna była Kamila Wójcikiewicz z Agrochest Team. Pasjonująca walka rozegrała się natomiast o drugie miejsce pomiędzy Asią Skorupą z Innergy Racing Team, a utytułowaną zawodniczką grupy Jas-kółka, Angeliką Tlołką, z której zwycięsko wyszła przedstawicielka organizatorów. Angelika tak podsumowała swój start:

Mówiąc szczerze to czasówki z długim dojazdem po płaskim nie są moją mocną stroną. Zawsze mam problem jak się „do tego zabrać”. Analizując już po wszystkim ten start muszę przyznać, że popełniłam dużo kosztownych błędów, tracąc cenne sekundy. Po płaskim, z czołowym wiatrem zdecydowanie jechałam za mocno, sugerując się bardziej niską prędkością, aniżeli mocą. Co jest efektem mojego pierwszego w życiu wyścigu z pomiarem mocy. W dodatku na starcie zapomniałam wrzucić blat i zanim się zorientowałam, to minął ponad kilometr. Kiedy w końcu dojechałam do długo wyczekiwanego podjazdu na ul. Widokowej, słysząc głośny doping Banana i Pandy na 23%, stanęłam w korby i wycisnęłam z siebie maksymalnie, ile mogłam. Wystarczyło to na 3 miejsce OPEN. Czy jestem zadowolona z tego wyniku? Na pewno mogło być lepiej, aczkolwiek taka lekcja była mi bardzo potrzebna i wierzę głęboko, że wyciągnięte wnioski zaprocentują w przyszłości.”

W klasyfikacji drużynowej bezkonkurencyjny był Power of Science Performance Lab TEAM. Można jedynie żałować, że ze względu na warunki pogodowe z wyścigu wycofał się 7R Rowmix Team, bo niewątpliwie oglądalibyśmy bardzo ciekawą rywalizację tych dwóch zespołów.

Galeria zdjęć Rura na Kocierz 2022:

Wyniki można znaleźć na stronie: rura.cc/wyniki.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments