fot. Lotto Soudal

Trzecie zwycięstwo w tym sezonie oraz w historii swoich startów w Presidential Cycling Tour of Türkiye odniósł dzisiaj Caleb Ewan. Australijczyk w przekonującym stylu triumfował w Kuşadası i został pierwszym liderem tureckiej etapówki.

Dzisiejszy odcinek liczył nieco ponad 200km i zakończył się sprintem z przerzedzonego peletonu. Nic jednak nie było w stanie pozbawić szansy na sukces Caleba Ewana, który cały czas jechał czujnie, a w końcówce pokonał m.in. Jaspera Philipsena i Kadena Grovesa. Świetną robotę wykonała ekipa Australijczyka – Lotto Soudal było wysoko wtedy, kiedy trzeba było, a pociąg w końcówce świetnie doprowadził filigranowego sprintera na najlepszej pozycji do finiszu.

To super uczucie, że wygrywam natychmiast po powrocie do ścigania. Szczerze mówiąc, nie czułem się zbyt dobrze na początku tego trudnego etapu. Wydawało mi się to całkiem logiczne, ponieważ niedawno ponownie zacząłem trenować. Wraz z kolejnymi kilometrami zacząłem radzić sobie coraz lepiej i nawet na podjeździe nadal czułem się dość komfortowo

— opowiadał o swoich odczuciach podczas jazdy Caleb Ewan.

Australijski sprinter powraca do ścigania po równo miesięcznej przerwie – 10. marca nie ukończył 4. etapu Tirreno-Adriatico. Przed kolarzem Lotto Soudal kolejne, ważne cele, a wyścig w Turcji z pewnością ma pomóc mu powrócić do rytmu wyścigowego i odzyskać pewność siebie, jaka mogła zostać zachwiana w wyniku przerwy w treningach. Caleb Ewan celuje w tym roku m.in. w Giro d’Italia i Tour de France.

Przez kilka kraks na zjeździe i mnóstwo ataków w końcówce to był prawdziwie chaotyczny finał, ale chłopaki wykonali niesamowitą robotę, abym mógł zafiniszować. Na naprawdę szybkich, ostatnich kilometrach po prostu wiedzieliśmy, że musimy być z przodu. Michael Schwarzmann i Jasper De Buyst zrealizowali plan do perfekcji. Jasper włożył mnóstwo wysiłku, aby doprowadzić mnie dokładnie tam, gdzie powinienem być. Potem trzeba było odpowiednio zacząć sprint i utrzymać szybkość aż do mety. To zwycięstwo daje mi – po ominięciu Mediolan-San Remo i belgijskich klasyków – naprawdę dobre samopoczucie. Tour of Turkey to wyścig, który naprawdę kocham i ważne jest, aby odzyskać tutaj formę pod kątem Giro d’Italia. Dzisiaj był pierwszy sukces, ale przed nami wiele okazji

— zakończył triumfator pierwszego etapu Presidential Cycling Tour of Türkiye.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments