Foto: Getty Images Sport

Mads Pedersen (Trek – Segafredo) po finiszu z małej grupki wygrał pierwszy etap i został liderem Circuit Cycliste Sarthe. 

Pierwszy etap francuskiego wyścigu rozpoczynał się i kończył w Mamers. Kolarze na pagórkowatej trasie mieli do przejechania ponad 192 kilometry. Czekały na nich trzy oznaczone podjazdy.

W pierwszą ucieczkę zabrali się: Sean Quinn (EF Education-EasyPost), Alexander Kamp (Trek – Segafredo), Alexis Gougeard (B&B Hotels – KTM) i Maël Guégan (Team U Nantes Atlantique).

Na podjazdach Col des 4 Gardes (2,0 km długości; średnie nachylenie 6,4%) i Belvedere de Perseigne (3,6 km długości; średnie nachylenie 4,3%) brylował Guégan i to on po pierwszym etapie miał założyć koszulkę lidera klasyfikacji górskiej.

100 kilometrów przed metą uciekająca czwórka miała niespełna trzy minuty przewagi. Natomiast Guégan spasował i szybko został wchłonięty przez peleton, z którego na kontrę zdecydowała się bardzo mocna grupka. Jechali w niej: Benoît Cosnefroy (AG2R Citroën Team), Kevin Vauquelin (Team Arkéa Samsic), Filippo Ganna, Luke Plapp i Brandon Smith Rivera (wszyscy INEOS Grenadiers), Axel Zingle (Cofidis), Thibaut Pinot (Groupama – FDJ) oraz Mads Pedersen (Trek – Segafredo).

Jedenastka kolarzy na 64 kilometry przed metą miała jednak tylko niespełna minutę przewagi. Dość szybko z czołówki odpadł Rivera. Prowadząca grupka nie dawała za wygraną i utrzymywała dystans przed peletonem.

Na ostatnią rundę czołówka wjechała z przewagą ponad minuty i wielkimi szansami na końcowy triumf na dzisiejszym etapie. Jednak peleton po chwili przyspieszył i zaczął dość szybko odrabiać dystans. Pięć kilometrów przed metą tracił on tylko 25 sekund.

Jednak ostatecznie nie zostali oni doścignięci i między sobą rozegrali walkę o zwycięstwo. Na wymagającym finiszu najlepiej zachował się Mads Pedersen (Trek – Segafredo). Kolejne miejsca zajęli Benoît Cosnefroy (AG2R Citroën Team) i Axel Zingle (Cofidis).

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments