fot. BORA-hansgrohe

Ostatni etap wyścigu Volta a Catalunya ze słynnymi rundami wokół Barcelony rozstrzygnął się pod znakiem „pierwszych” zwycięstw. Zarówno etapowy triumfator Andrea Bagioli (Quick-Step Alpha Vinyl), jak i zwycięzca klasyfikacji generalnej Sergio Higuita (BORA-hansgrohe) dodali do swojego dorobku pierwsze sukcesy tego rodzaju i na tym poziomie.  

Andrea Bagioli zdobył swoje pierwsze zwycięstwo na poziomie World Tour zaledwie dwa dni po tym, jak zrobił to jego drużynowy kolega Ethan Vernon. Zanim Włoch został zawodowcem, pokazał się jako specjalista od pagórkowatych klasyków – wygrał między innymi Ronde de I’lsard, który – jak twierdził na łamach portalu Tuttobiciweb – dał mu kontakt z „Watahą”. W jego palmarés z poprzedniego etapu kariery znajduje się również Il Lombardia dla orlików.

– Chciałem dzisiaj spróbować powalczyć o zwycięstwo, ponieważ te okrążenia z krótkim i stromym podjazdem bardzo mi odpowiadały. W związku z tym na ostatnich dwóch etapach chciałem zaoszczędzić trochę energii na ten ciężki ostatni odcinek. Na ostatnich dwóch kółkach było bardzo wiele ataków. Na ostatnim podjeździe z kolei zostałem, ale na zjeździe zdołałem dołączyć, tuż przed ostatnim kilometrem. Na początku nie byłem pewny zwycięstwa, bo myślałem, że przede mną byli jeszcze jacyś kolarze, ale kilka sekund po przekroczeniu linii mety drużyna powiedziała mi, że wygrałem

– opisywał wydarzenia, które miały miejsce na ostatnich kilometrach etapu do Barcelony.

Dla Włocha jest to pierwsze zwycięstwo rangi World Tour, z którego jest oczywiście bardzo zadowolony.

– To zwycięstwo znaczy dla mnie bardzo wiele. Nie miałem najłatwiejszego początku sezonu, ale nie przestałem wierzyć w siebie, a drużyna cały czas mnie wspierała. Mieliśmy tutaj dobry tydzień – zwyciężyłem ja i Ethan Vernon. Te wyniki mogą tylko wzmocnić naszą pewność siebie na kolejne tygodnie

– dodał Bagioli.

Tymczasem klasyfikacja generalna padła łupem Sergio Higuity. 24-letni Kolumbijczyk z Medellin stanął wraz z czterema swoimi kolegami z drużyny BORA-hansgrohe przed trudnym zadaniem obrony koszulki lidera. Ostatecznie się to udało, dzięki czemu odniósł on największy sukces w dotychczasowej karierze kolarskiej. Przed tym sezonem Higuita zmienił zespół – z EF Education na Borę.

– To zwycięstwo jest dla mnie wyjątkowe, ponieważ nigdy wcześniej nie wygrałem wyścigu na poziomie World Tour. Jestem oczywiście bardzo szczęśliwy. Nie spałem zbyt dobrze tej nocy, więc byłem trochę zmęczony, ale to, że byłem liderem klasyfikacji generalnej dodatkowo mnie motywował i dodał mi wiele energii. Dzisiaj jechałem całym swoim sercem. To był bardzo ciężki dzień, ale zdołałem zachować przewagę. Drużyna wykonała wspaniałą pracę i świetnie jest ją wykończyć zwycięstwem. Spodziewałem się wielu ataków od Ayuso, Almeidy, Carapaza i Quintany i one rzeczywiście się wydarzyły, ale moja drużyna miała wszystko pod kontrolą. Udało mi się nie puścić Carapaza, który był bardzo mocny

– skomentował swój sukces Sergio Higuita, który poza wyścigiem Volta a Catalunya ma w swoim palmarés także między innymi Tour Colombia oraz zwycięstwo etapowe na Vuelcie w 2019 roku.

Przypomnijmy, że Sergio Higuita wraz z Richardem Carapazem przewrócili klasyfikację generalną do góry nogami na przedostatnim etapie. Zaatakowali 130 kilometrów przed metą i tak dziewiąty jeszcze rano Higuita ze stratą 27 sekund do João Almeidy (UAE Team Emirates) awansował na pozycję lidera. Po wszystkim mówił, że będzie to etap, „o którym będzie opowiadał swoim dzieciom”.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments