fot. Exterioo Classic Brugge-De Panne

Elisa Balsamo (Trek-Segafredo) po raz kolejny w tym sezonie była bezkonkurencyjna. Tym razem sięgnęła po zwycięstwo w belgijskim klasyku Gandawa-Wevelgem, pokonując w sprincie Marianne Vos i Marię Giulię Confalonieri. Przez cały wyścig aktywnie jechały Polki – Katarzyna Niewiadoma i Marta Lach.

Zawodniczki rywalizowały na trasie z Ieper do Wevelgem. Pierwsze 90 kilometrów wyścigu, podobnie jak w przypadku rywalizacji mężczyzn, prowadziło płaskimi, odsłoniętymi szosami. Następnie kolarki pokonywały 7 podjazdów – Scherpenberg (1200 m; 3%), Baneberg (250 m; 6%), Monteberg (1560 m; 3,9%), brukowany Kemmelberg-Belvedere (1500 m; 6,5%) oraz Kemmelberg-Ossuaire (700 m; 10,9%). Ze szczytu drugiej wspinaczki pod Kemmelberg, do mety pozostało 35 płaskich kilometrów.

Po kilku kilometrach, na czoło wyścigu wysforowała się Gulnaz Khatuntseva (Roland Cogeas Edelweiss Squad). W ucieczce, tradycyjnie już, nie mogło zabraknąć kolarki Parkhotel Valkenburg, toteż po chwili do Rosjanki dojechała Anne van Rooijen. Przez kilkadziesiąt kolejnych kilometrów przewaga dwójki kolarek stale się zmieniała – raz rosła, chwilę później malała. Ostatecznie ucieczka została zlikwidowana przed Scherpenbergiem – pierwszym oznakowanym podjazdem na trasie Gandawa-Wevelgem.

Na kolejnym wzniesieniu – Baneberg – z peletonu zaatakowała Lotte Kopecky (SD Worx), za którą podążyły Anna Henderson (Team Jumbo-Visma), Liane Lippert (Team DSM) i Katarzyna Niewiadoma (Canyon//SRAM Racing). Do czołówki doskoczyła Marta Lach (Ceratizit-WNT Pro Cycling), lecz niestety nie zdołała się w niej utrzymać. Po chwili pierwsza grupa powiększyła się o trzy zawodniczki – dojechały do niej Coryn Labecki (Team Jumbo-Visma), Marlen Reusser (SD Worx) i Marta Cavalli (FDJ Nouvelle-Aquitaine Futuroscope). Peleton, prowadzony przez ekipę Trek-Segafredo, złapał ucieczkę przed drugą wspinaczką pod Baneberg.

W międzyczasie w głównej grupie doszło do kilku kraks, w których ucierpiały takie kolarki, jak Lorena Wiebes (Team DSM), Eri Jonamine (Human Powered Health) czy Teniel Campbell (Team BikeExchange – Jayco).

Na dwóch ostatnich podjazdach – Baneberg i Kemmelberg – wysokie tempo narzucały kolarki SD Worx, co doprowadziło do rozciągnięcia peletonu. Na Kemmelberg jako pierwsza wjechała Grace Brown (FDJ Nouvelle-Aquitaine Futuroscope), która zdobyła kilkudziesięciometrową przewagę nad zdziesiątkowaną grupą. Na niewiele ponad 30 kilometrów do mety, z peletonu kontratakowały między innymi Elisa Longo Borghini (Trek-Segafredo) i Christine Majerus (SD Worx), które skasowały akcję Australijki.

Niedługo później zaatakowała Chantal van den Broek-Blaak (SD Worx). Do Holenderki szybko dołączyły Floortje Mackaij (Team DSM), Alice Barnes (Canyon//SRAM Racing) i Shirin van Anrooij (Trek-Segafredo), jednak po kilku minutach grupka została doścignięta.

Na kolejnych kilkunastu kilometrach w czołówce doszło do wielu przetasowań – peleton dzielił się i zjeżdżał, co chwilę któraś z kolarek próbowała oderwać się od swoich rywalek. Warto zwrócić uwagę na świetną jazdę wspomnianej już Katarzyny Niewiadomej i Marty Lach, które były bardzo czujne i zabierały się w groźne akcje, które – niestety – były kasowane przez główną grupę.

Ich los podzieliła też Grace Brown, która w końcówce starała się uciec rozpędzonemu peletonowi. Ostatecznie doszło jednak do finiszu z peletonu, w którym najszybsza była Elisa Balsamo (Trek-Segafredo). Mistrzyni świata dodała tym samym do swojego palmares kolejny prestiżowy wyścig – w tym roku triumfowała już między innymi w Trofeo Alfredo Binda, Exterioo Classic Brugge-De Panne.

Dalsze miejsca na podium zajęły Marianne Vos (Team Jumbo-Visma) i Maria Giulia Confalonieri (Ceratizit-WNT Pro Cycling).

Wyniki Gandawa-Wevelgem kobiet 2022:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments