fot. Egan Bernal / Twitter

Co jakiś czas Egan Bernal zamieszcza w mediach społecznościowych swoje postępy w rehabilitacji po bardzo poważnym wypadku na treningu w Kolumbii. Tymczasem trener w drużynie INEOS Grenadiers Xabier Artexte nie wyklucza jego powrotu do ścigania jeszcze w tym roku. 

W styczniu Egan Bernal podczas treningu na rowerze czasowym w Kolumbii uderzył w stojącego busa. Kolumbijczk doznał dwudziestu złamań, a jego życiu zagrażało niebezpieczeństwo. Ponadto istniało 95-procentowe prawdopodobieństwo, że zostanie sparaliżowany.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i teraz Bernal przechodzi długi i żmudny proces rehabilitacji. Robi zawrotne postępy, które pozwalają wierzyć w jego powrót do ścigania jeszcze w tym roku. Trener Xabier Artexte przyznaje, że zwycięzca Tour de France z 2019 roku wyprzedza zwyczajny harmonogram dochodzenia do zdrowia po tego typu obrażeniach.

– Egan Bernal jest sportowcem najwyższej klasy i jego umiejętności regeneracji są zdecydowanie powyżej średniej. Nie odrzucam możliwości tego, że wróci do ścigania jeszcze w 2022 roku, ale oczywiście nie wyznaczamy sobie żadnej daty. Pracuje nad tym, aby stało się to jak najszybciej. Może to być 2023 rok, ale również końcówka tego sezonu. Taka możliwość istnieje

– powiedział Xabier Artexte w wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Gazzetta dello Sport” i dodał, że wierzy, iż Egan Bernal wróci na najwyższy poziom w kolarstwie.

– Zawsze powtarzam to lekarzowi naszej drużyny – tak, wierzę w to. Wiem, że moje tezy nie są oparte na żadnych naukowych badaniach, ale obserwuję go, jak ciężko pracuje. Ponownie osiągnął stabilność mięśniowo-szkieletową i być może będzie w stanie skorygować jakieś dekompensacje, które występowały wcześniej. Egan jest bardzo zmotywowany i ma nieprawdopodobne pragnienie powrotu. Będzie również silniejszy psychicznie

– dodał Artexte.

Egan Bernal zamieścił zdjęcie w mediach społecznościowych, które przedstawia, jak po raz pierwszy od wypadku trenuje na trenażerze. Wciąż ma problemy z plecami, więc pozycja musi być inna niż normalnie, ale i tak jest to ogromny sukces Kolumbijczyka i powód do radości.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments