Lennard Kamna
fot. BORA-hansgrohe / SprintCycling

Lennard Kämna (BORA-hansgrohe) po samotnej wygrał finałowy etap Vuelta a Andalucia Ruta Ciclista Del Sol. Z peletonu najwyżej finiszowali Simon Yates (Team BikeExchange – Jayco) i Wout Poels (Bahrain – Victorious), który zwyciężył w klasyfikacji generalnej.

Podjazdów nigdy za wiele – takim mottem przy tworzeniu trasy Vuelta a Andalucia kierowali się organizatorzy tego wyścigu. Ostatni etap również obfitował w wymagające wspinaczki, a ich ułożenie wskazywało, że możemy ponownie spodziewać się szalonego ścigania, niemalże od samego startu. Kolarze rozpoczęli dzisiejszy odcinek w Huesce, skąd mieli do pokonania prawie 150 kilometrów. Po drodze musieli wjechać na Puerto Fuente del Gallo (6,7 km; 5,9%), Puerto de Tiscar (5,4 km; 5,9%), Villacarrillo (8,1 km; 8,4%), Alto de Iznatoraf (2,6 km; 8,4%), a także Chiclana de Segura (6,4 km; 5,6%), na którym zakończył się dzisiejszy odcinek.

Ucieczka za ucieczką

Kilka kilometrów po starcie w Huesce zaatakował aktywnie jadący w całym wyścigu Lennard Kämna (BORA-hansgrohe), do którego dołączyli między innymi Eddie Dunbar, Jhonatan Narvaez (INEOS Grenadiers) czy Domenico Pozzovivo (Intermarche – Wanty – Gobert Materiaux), ale odjazd dość szybko został doścignięty. Niedługo później na czoło wyścigu wysforowała się grupa dziewiętnastu zawodników, w której znaleźli się między innymi Lennard KämnaFrederick Wandahl (BORA-hansgrohe), Simon Clarke (Israel – Premier Tech), Jimmy JanssensStefano Oldani (Alpecin-Fenix), Silvain Moniquet (Lotto Soudal) czy Benoit Cosnefroy (AG2R Citroen Team). Ucieczka wypracowała sobie około minutową przewagę, ale peleton nie zamierzał jej odpuścić.

Tempo było bardzo wysokie, co doprowadziło do chwilowego podziału w głównej grupie – ostatecznie peleton zjechał się na około 95 kilometrów do mety, gdy prowadząca ucieczka miała 50 sekund przewagi. Zawodnicy przejechali już przez dwie pierwsze górskie premie, na które najszybciej wjechał Alvaro Cuadros (Caja Rural – Seguros RGA). Gdy teren się wypłaszczył, przewaga uciekinierów, za sprawą pracy kolarzy Quick-Step Alpha Vinyl, zaczęła stopniowo maleć.

Z czołówki odpadali pierwsi zawodnicy, aż ostatecznie – na około 75 kilometrów do mety – na czele została już tylko czwórka kolarzy – Simon Clarke, Lennard Kaemna, Jimmy Janssens i Stefano Oldani. Po chwili zostali oni doścignięci. Przez kolejne kilkanaście kilometrów tempo w grupie było spokojne – aż do podnóża podjazdu Alto de Iznatoraf. Tam na atak zdecydowali się Jan Polanc (UAE Team Emirates), Daniel Navarro (Burgos-BH), Mark Christian, Lorenzo Fortunato (EOLO-Kometa), Floris De Tier, Stefano Oldani i Jimmy Janssens (Alpecin-Fenix). Z czasem czołowa grupka się powiększyła – dołączyli do niej: Alessandro Covi, Matteo Trentin (UAE Team Emirates), Simon Clarke (Israel – Premier Tech), Frederick WandahlLennard Kämna, Emanuel Buchmann (BORA-hansgrohe), Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers), Nelson Oliveira, Gonzalo Serrano (Movistar Team), Stan Dewulf (AG2R Citroen Team), Tsgabu Grmay (Team BikeExchange – Jayco) i Simone Velasco (Astana Qazaqstan Team).

Spośród tych zawodników, do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Wouta Poelsa (Bahrain – Victorious) najmniej tracił Alessandro Covi (+ 6:44). Z tego powodu kolarze zespołu z Bliskiego Wschodu nie mieli powodów do obaw i dyktowali spokojne tempo na czele peletonu.

W końcowej części Alto de Iznatoraf od współuciekinierów oderwali się Lorenzo Fortunato, Emanuel Buchmann i Jimmy Janssens. W tej kolejności przejechali przez górską premię, ale na 30 kilometrów do mety zostali doścignięci przez pozostałych harcowników. Odjazd, na czele którego pracowali głównie Frederick Wandahl i Matteo Trentin, powiększał swoją przewagę – na 15 kilometrów do mety wynosiła ona aż trzy minuty.

Lennard Kämna najlepszy na Chiclana de Segura

To właśnie Trentin i Wandahl jako pierwsi odpadli od ucieczki po wjeździe na finałową wspinaczkę. Tam mocne tempo narzucili kolarze Alpecin-Fenix i Movistar Team, co doprowadziło do „odczepienia” Simona Clarke’a i Stana Dewulfa. Na 5 kilometrów do mety prowadzenie w kilkunastoosobowej grupce objął Emanuel Buchmann, na którego kole siedział Alessandro Covi.

Gdy Niemiec nieco zwolnił, na atak zdecydował się Gonzalo Serrano, lecz szybko zespawał go jadący w zielonej koszulce Covi. Po chwili kolarz Movistar Team skontratakował, ale znów większość zawodników była w stanie do niego doskoczyć. Na prowadzeniu ponownie pojawił się Emanuel Buchmann – po krótkiej pracy Niemca, ze środka grupy wyskoczył Lennard Kämna, który, w przeciwieństwie do swojego zespołowego kolegi, był w stanie wyrobić sobie kilkusekundową przewagę.

W pogoń za drugim z Niemców udali się Alessandro Covi i Lorenzo Fortunato, ale nie byli w stanie do niego dojechać. Lennard Kämna samotnie przeciął linię mety, kilka sekund przed Lorenzo Fortunato i Alessandro Covim.

Wout Poels utrzymuje prowadzenie w „generalce”

Około dwie minuty po uciekinierach, wspinaczkę pod Chiclana de Segura rozpoczął peleton, napędzany przez zawodników Quick-Step Alpha Vinyl i TotalEnergies. Tempo było całkiem spokojne i długo nikt nie decydował się na atak. Na dwa kilometry przed metą, prowadzenie w grupie przejął Harold Tejada z Astana Qazaqstan Team – dzięki jego przyspieszeniu, grupa stawała się coraz mniejsza i stopniowo zaczęła wchłaniać gorzej czujących się uciekinierów.

Na stromym fragmencie w końcówce podjazdu zaatakował Carlos Rodriguez (INEOS Grenadiers). Do koła młodego kolarza brytyjskiej formacji doskoczył inny hiszpański zawodnik – Cristian Rodriguez (TotalEnergies), który po chwili go wyprzedził. Koniec końców lepsi okazali się jednak Simon Yates (Team BikeExchange – Jayco) i lider klasyfikacji generalnej, Wout Poels, którzy na ostatnich kilkuset metrach przyspieszyli i przejechali przez linię mety jako pierwsi kolarze z peletonu.

Dzięki temu Wout Poels obronił prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Za nim uplasowali się Cristian Rodriguez (+ 14 s) i Miguel Angel Lopez (Astana Qazaqstan Team; +15 s).

Wyniki ostatniego etapu Vuelta a Andalucia Ruta Ciclista Del Sol 2022:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments