Santiago Buitrago
fot. Team Bahrain Victorious

Po pierwszy zawodowy triumf w dniu dzisiejszym sięgnął 22-letni Santiago Buitrago. Kolumbijczyk pokazał moc na drugim etapie Saudi Tour, gdzie najpierw odskoczył od peletonu, a następnie wyszedł z koła Andrei Bagiolego.

Wygrana i prowadzenie w wyścigu to z pewnością spełnienie marzeń dla młodego zawodnika Bahrain – Victorious. Dotychczas w karierze dał się poznać jako solidny góral, ale brakowało w tym wszystkim wykończenia. Dzięki temu ma w swoim dorobku np. 8. miejsce w klasyfikacji generalnej Vuelta a Burgos z zeszłego roku. Teraz poznał smak zwycięstwa.

Jestem naprawdę szczęśliwy, że wygrałem dzisiejszy etap. To niesamowite. Zespół wykonał dla mnie świetną robotę przez cały dzień. To była genialna praca na moją rzecz, by zapobiec wszelkim rantom. Wiatr był dość silny

— powiedział po etapie Santiago Buitrago.

Kolumbijczyk chwaląc kolegów z ekipy tym samym był wdzięczny także dwójce naszych rodaków. Na czele peletonu oglądaliśmy dzisiaj dość często Filipa Maciejuka i Kamila Gradka, a ich praca jak widać nie przeszła bez echa. W samej końcówce 22-latek musiał jednak zaufać własnym nogom, pogonić za atakiem i pewnie poprawić.

Kiedy został 1km do przejechania, zobaczyłem, że mam dobre nogi. Tylko we trójkę tak w sumie walczyliśmy w finale etapu. To było bardzo trudne i nie sądziłem, że będę miał dużo szans do wygrania w sprincie, więc postanowiłem spróbować wcześniej. Chciałem wyrazić wdzięczność całemu zespołowi za wykonaną pracę, wszystkim zawodnikom i personelowi. To pierwsze zwycięstwo w mojej karierze i pierwsze w sezonie dla zespołu. To jest niesamowite. Dziękuję zespołowi za zaufanie. To nie moje ostatnie słowo

— podsumował dzisiejszą końcówkę nowy lider Saudi Tour 2022.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments