fot. UAE Team Emirates

Umiejętności przełajowe dwukrotnego zwycięzcy Tour de France Tadeja Pogačara są być może mało znane, ale kolarz UAE Team Emirates jest mistrzem swojego kraju w tej specjalności z 2019 roku. W niedzielę (26 grudnia) wygrał wyścig Ciklokros Ljublana. 

Impreza odbywała się na liczącej 2,3 km trasie. Do pokonania było osiem okrążeń. Wczesne prowadzenie w wyścigu objął Matvež Govekar z drużyny Tirol KTM, któremu na kole siedział Luka Mezgec (Team BikeExchange). Na szóstym okrążeniu Pogačar wyprzedził Mezgeca, a następnie objął kilkunastosekundową przewagę, którą utrzymał do mety. Govekar uplasował się na trzecim miejscu, ze stratą 37 sekund do zwycięzcy.

Z wyścigu nie było transmisji telewizyjnej, ale na amatorskim nagraniu w mediach społecznościowych widać, jak Pogačar pokonuje schody i błotniste zakręty. Chwilami miał drobne problemy, ale ostateczne okazał się najlepszy z całej stawki.

Tutaj z kolei można zobaczyć, jak 23-latek przeskakuje przez drewniane przeszkody, charakterystyczne dla wyścigów przełajowych.

– Dzisiaj był idealny dzień na wyścig przełajowy. Gdybym w nim nie startował, to czekałby mnie czterogodzinny trening. Cieszyłem się tym, trasa była super, a kibice stwarzali przyjemną atmosferę. Czasami lubię coś zmienić w swoim treningu, a tutaj rywalizowaliśmy na serio. Dałem z siebie naprawdę dużo

– napisał Tadej Pogačar na swojej stronie internetowej.

Tymczasem dwunastą rundę przełajowego Pucharu Świata, która tego samego dnia została rozegrana w Dendermonde, w Belgii wygrał Wout Van Aert (Jumbo-Visma), który pokonał drugiego Mathieu Van der Poela (Alpecin-Fenix) oraz Toona Aertsa (Baloise Trek Lions).

Wyścig w Dendermonde był wyczekiwany przez kibiców, ponieważ po raz pierwszy w tym sezonie naprzeciw siebie stanęli Van Aert, Mathieu Van der Poel oraz rywalizujący także na szosie – Tom Pidcock (Ineos Grenadiers), który zajął ósme miejsce.

–  To piękne zwycięstwo w Pucharze Świata, na najwyższym poziomie. Niestety bez publiczności, ale świąteczny weekend jest najpiękniejszy w całym przełajowym kalendarzu. Mam nadzieję, że nadal będę prezentował taki poziom. Jednak jest to duża różnica ścigać się bez publiczności, zwłaszcza na takiej trasie, która sprzyja kibicom i wykreowaniu dobrej atmosfery. Nie rozumiem do końca, dlaczego zostało to zabronione. Nie sądzę, by było to niebezpieczne dla kogokolwiek

– mówił po wyścigu Wout Van Aert, polemizując z wprowadzonymi przez belgijskie władze obostrzeniami.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Szymon
Szymon

Moim zdaniem fajnie by było jakbyście kontynuowali pisanie o przełajach i MTB, szczególnie w zimę gdy na szosie nic się nie dzieje

Jacek
Jacek

W tej drugiej relacji Pogačar jedzie na innym rowerze, nie Colnago. Ciekawe, dlaczego, i ciekawe, co to za maszyna. Spece od sprzętu pewnie zaraz rozpoznają.