Trixi Worrack
fot. Trek - Segafredo

40-letnia Trixi Worrack postanowiła po przeszło 20 latach startów w imprezach UCI odwiesić rower na hak i zakończyć swoją zawodową przygodę z kolarstwem. Zawodniczka Trek-Segafredo Women miała się pożegnać z kibicami podczas Paris-Roubaix Femmes, jednak jak się okazało jej ostatnim startem jest trwający właśnie The Women’s Tour.

Wicemistrzyni świata juniorek z 1999 roku najlepsze czasy ma już dawno za sobą. Nie ma co ukrywać, że gdy wejdziemy w jej profil w serwisie Procyclingstats to na czele wyników znajdziemy wyniki z okolic środka pierwszego dziesięciolecia XXI wieku, zaś ostatnie ze swoich 47 zwycięstw odniosła ona w 2018 roku podczas czasówki w ramach BeNe Ladies Tour.

Zawodniczka miała się pożegnać z kibicami podczas zakończonej niedawno pierwszej edycji Paryż-Roubaix pań, podczas którego dotarła na welodrom w Roubaix poza limitem czasu. W związku z plagą kontuzji w ekipie podjęła jednak decyzję by wystartować w jeszcze jednym wyścigu z cyklu Women’s World Tour.

Cóż, jestem tutaj z powodu Ellen van Dijk, która nie mogła stanąć na starcie po wstrząśnieniu mózgu, ale także dlatego, że kiedy udzieliłam wywiadu, w którym powiedziałam, że Roubaix będzie moim ostatnim wyścigiem to był jeszcze sierpień i mogło być nieco za wcześnie na takie deklaracje. Dlatego startuje jeszcze w The Women’s Tour. Jest końcówka sezon i brakuje nam zawodników. Już w zeszłym tygodniu wiedziałam, że tu przyjadę, ponieważ mamy również Elynor [Backstedt] ze złamanym obojczykiem

— opowiadała Niemka serwisowi Cyclingnews.

Tym samym wicemistrzyni świata elity z roku 2006 zakończy swoją bogatą karierę startem w Wielkiej Brytanii. Niemka 3 ostatnie sezony spędziła w barwach Trek-Segafredo Women, z którą to formacją weszła do utworzonego przed rokiem kobiecego World Touru.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments