fot. Gran Piemonte

Matthew Walls najszybszy na finiszu Gran Piemonte. Mistrz olimpijski z Tokio pokonał na finiszu m.in. Olava Kooija i Giacomo Nizzolo.

Włoskie klasyki końca sezonu kojarzą nam się z rywalizacją najlepszych puncherów (albo nawet górali) na świecie. Jednak profil trasy tegorocznego Gran Piemonte wskazywał na to, że tym razem powinniśmy mieć do czynienia z innym scenariuszem. Fakt, że jedyny oznaczony podjazd znajdował się na ponad 100 kilometrów do mety wskazywał na to, że tym razem powinniśmy spodziewać się walki sprinterów.

I rzeczywiście, już sam początek rywalizacji był typowy dla wyścigów tego typu. Najpierw od reszty grupy oderwała się niewielka grupka, w skład której wchodzili: Mattias Skjelmose Jensen, Sylvain Moniquet, Marc Soler, Manuele Boaro. Ta grupka nie była sobie jednak w stanie wywalczyć większej przewagi (maksymalnie dochodziła do niespełna 3 minut), by zostać zlikwidowaną na 27 kilometrów przed metą.

Od tego momentu można było już na dobre zacząć przygotowywania do sprinterskiej końcówki. Liczyć w niej mieli się przede wszystkim Włosi – m.in. Sonny Colbrelli, Giacomo Nizzolo i Elia Viviani. Obok nich chyba największe nadzieje można było wiązać z Olavem Kooijem – dwukrotnym zwycięzcą etapowym niedawno zakończonego CRO Race.

Niestety Holender zaliczył upadek, na około 20 kilometrów przed metą, ale później zdołał dojść do głównej grupy. Czuł się wystarczająco dobrze, by w samej końcówce jechać z przodu, tuż za swoimi kolegami z Jumbo-Visma. Jeszcze bardziej widoczni byli zawodnicy INEOS Grenadiers, pracujący na Ethana Haytera.

Jak się miało okazać, bardzo dobra pozycja przed finiszem miała okazać się dziś bardzo istotna, ponieważ na ostatnim kilometrze mieliśmy drobne zamieszanie. Jeden z zawodników najechał na wysepkę znajdującą się po zewnętrznej stronie drogi, przez co zatrzymał kilku innych uczestników wyścigu. Wśród nich byli Elia Viviani i Sonny Colbrelli, którzy tym samym stracili szanse na dobre miejsce w wyścigu.

Gra o najwyższą stawkę toczyła się jednak dalej. I najszybszy okazał się w niej Matthew Walls – 23-letni zawodnik z BORA-hansgrohe, który przyjechał na metę tuż przed Olavem Kooijem i Giacomo Nizzolo, po raz kolejny pokazując, że potrafi być szybki nie tylko na torze, ale także na szosie.

Wyniki Gran Piemonte 2021:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments