Foto: INEOS Grenadiers

Po bardzo dobrym występie na trasie tegorocznego CRO Race, Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) wybiera się na włoski wyścig klasyczny – Gran Piemonte.

W ostatnim czasie Michał Kwiatkowski prezentuje wysoką formę, czego dowodem jest 3. pozycja w klasyfikacji generalnej CRO Race 2025. Już w czwartek Polak będzie mógł powalczyć o kolejny dobry wynik, ponieważ znalazł się w składzie INEOS Grenadiers na jednodniowy wyścig Gran Piemonte. Skład brytyjskiej drużyny uzupełniają Joshua Tarling, Salvatore Puccio, Egan Bernal, Victor Langellotti, Filippo Ganna oraz Axel Laurance.

Nie tylko INEOS Grenadiers wysyła mocną ekipę na włoski wyścig klasyczny, ponieważ na starcie Gran Piemonte 2025 pojawią się też m.in. tacy zawodnicy, jak: Neilson Powless  i Rui Costa (EF Education – EasyPost), Christian Scaroni i Diego Ulissi (XDS Astana Team), Quinten Hermans (Alpecin – Deceuninck), Damiano Caruso, Lenny Martinez, Edoardo Zambanini i Matej Mohorič (Bahrain – Victorious), Ion Izagirre, Alex Aranburu i Dylan Teuns (Cofidis), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), Marc Hirschi (Tudor Pro Cycling Team), Lennard Kämna i Bauke Mollema (Lidl – Trek), Orluis Aular i Javier Romo (Movistar Team), Fabio Christen (Q36.5 Pro Cycling Team), Lorenzo Finn i Maxim Van Gils (Red Bull – BORA – hansgrohe), Michael Matthews, Eddie Dunbar i Ben O’Connor (Team Jayco AlUla) czy też Isaac del Toro, Alessandro Covi i Pavel Sivakov (UAE Team Emirates – XRG).

Poprzedni artykułTriathlonista nie zadebiutuje jednak w Team Visma | Lease a Bike w tym sezonie
Następny artykułStrava pozywa Garmina. Zarzuty dotyczą naruszenia prawa patentowego
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Arnaud
Arnaud

Zapowiada się całkiem ciekawie, nawet jeżeli moc magicznego soku z gumiwiśni jasno sugeruje, kto może być faworytem. Jednak del Toro to (jeszcze) nie Tadej i już ostatnio było widać, że chyba nieco przeszarżował…