fot. Grzegorz Trzpil / HRE Mazowsze Serce Polski

Przez najbliższe sześć dni zawodnicy będą rywalizowali w chorwackim CRO Race. Lista startowa wyścigu prezentuje się bardzo ciekawie – znalazły się na niej cztery ekipy WorldTeams, a także polskie drużyny kontynentalne, HRE Mazowsze Serce Polski i Voster ATS Team. Trasa wyścigu również jest interesująca – większość etapów może być rozegrana na wiele sposobów, dzięki czemu najprawdopodobniej będziemy mogli śledzić bardzo emocjonujący wyścig.

Trasa

Etap 1, 28 września: Osijek – Varazdin, 237 km

Nie, nie przewidziało Wam się – wyścig dookoła Chorwacji otworzy 237 kilometrowy etap, który na 99% zakończy się finiszem z dużej grupy. W końcówce, poprowadzonej po miejskich, krętych uliczkach, kolarze będą musieli być bardzo czujni. Faworytami do wygrania tego etapu są oczywiście sprinterzy, jak Phil Bauhaus (Bahrain – Victorious), Olav Kooij (Team Jumbo-Visma), Itamar Einhorn (Israel Start-Up Nation), Kaden Groves (Team BikeExchange), Kristoffer Halvorsen (Uno-X Pro Cycling Team), Jon Aberasturi (Caja Rural – Seguros RGA) czy Daniel Auer (WSA KTM Graz).

Etap 2, 29 września: Slunj – Otocac, 187 km

Drugiego dnia rywalizacji kolarze będą musieli zmierzyć się z kilkoma podjazdami, między innymi w Varicaci (3,4 km; 5,2%) czy Kuterevie (7,3 km; 5,1%), ale mimo tego ponownie o triumf powinni powalczyć najszybsi zawodnicy w peletonie.

Etap 3, 30 września: Primosten – Makarska, 167 km

W drugiej połowie trzeciego odcinka organizatorzy ulokowali dwie premie górskie – w Dubci (2,3 km; 3,9%) i w Biokovie (5,2 km; 5,3%), na zaledwie 7 kilometrów do mety. Prawdopodobne są tu ataki górali, ale także kolarzy dobrze czujących się na pagórkach. Możliwy jest tu zarówno dojazd jedno-/kilkuosobowej akcji, która zawiąże się w Biokovie, ale także finisz z mocno okrojonego peletonu – tak zakończył się trzeci etap CRO Race 2019, który również prowadził do Makarski przez podjazd w Biokovie.

Trasa trzeciego etapu będzie prowadziła wzdłuż wybrzeża, przez co dużą rolę może odgrywać tu wiatr.

Etap 4, 1 października: Zadar – Crikvenica, 197 km

Kolejny dzień ścigania w pagórkowatym terenie. Decydująca dla losów wyścigu powinna być wspinaczka w Dramalj (1 km; 7,9%), na 7 kilometrów do mety. Na pewno zobaczymy tam próby ataków, które mają szanse powodzenia. Jeśli tak się nie stanie – zobaczymy finisz z okrojonej grupy. Ponownie dużą rolę może na tym odcinku odgrywać wiatr.

Etap 5, 2 października: Rabac – Opatija, 137 km

Przedostatniego dnia zmagań w CRO Race rozegrany zostanie królewski etap. W jego środkowej części zawodnicy przejadą przez trzy wymagające podjazdy – Gracisce (8,2 km; 5,2%), Poklon (13,2 km; 6,6%) i Kastav (2,6 km; 5,7%). Możemy spodziewać się tam selekcji dokonanej przez ekipy WorldTeams i nie wiadomo, jak liczny peleton dojedzie do rundy w Opatiji, na której ulokowana jest ścianka (0,5 km; 11,4%) – zawodnicy pokonają ją dwukrotnie. W końcówce możliwe są liczne ataki i raczej nie ma tu szans na finisz z peletonu, nawet mocno okrojonego.

Etap 6, 3 października: Samobor – Zagrzeb, 156 km

Wyścig, klasycznie, zakończy się etapem z metą w stolicy kraju, Zagrzebiu. W końcówce zawodnicy dwukrotnie podjadą po bruku pod Plac św. Marka (400 m; 7,3%), gdzie prawdopodobne są ataki. W przeszłości ulokowany był tu finisz – tym razem wyścig zakończy 5 kilometrów dalej, na płaskim terenie.

Faworyci

Markus Hoelgaard (Uno-X Pro Cycling Team) – Norweg radzi sobie ostatnio świetnie – wygrał etap Arctic Race of Norway i był czwarty w klasyfikacji generalnej Tour of Norway. Później uplasował się na siódmej pozycji w wyścigu ze startu wspólnego w mistrzostwach Europy, a niedawno, po aktywnym wyścigu, na dwunastej lokacie ukończył mistrzostwa świata. Pagórkowata trasa działa na jego korzyść i można spodziewać się, że postara on wykorzystać bardzo dobrą dyspozycję i powalczyć o triumf w klasyfikacji generalnej.

Krists Neilands (Israel Start-Up Nation) – Łotysz z Israel Start-Up Nation przyzwyczaił nas do licznych ataków w pagórkowatym terenie. Najprawdopodobniej będzie próbował odskoczyć od grupy w na którymś z etapów, by zyskać przewagę nad rywalami w klasyfikacji generalnej. W tym sezonie, między innymi z powodu problemów zdrowotnych, nie prezentował się on najlepiej, ale CRO Race – wyścig z mocną, choć nie najlepszą obsadą – może być dobrą okazją do przełamania.

Bahrain – Victorious – w składzie ekipy Bahrain – Victorious nie ma kolarza skrojonego pod tę trasę. W wyścigu zobaczymy między innymi Santiago Buitrago, Mikela Landę i Marka Paduna. Zespół z Bliskiego Wschodu może próbować licznych ataków na podjazdach – któryś z nich może zakończyć się powodzeniem, a jeśli tak się stanie, nie powinni oni mieć problemu z utrzymaniem przewagi do końca wyścigu.

Maciej Paterski (Voster ATS Team) i Jakub Kaczmarek (HRE Mazowsze Serce Polski) – obaj Polacy prezentują w tym roku bardzo dobrą formę. Dodatkowo Maciej Paterski w przeszłości świetnie radził sobie na chorwackich szosach – aktualny mistrz Polski w swojej karierze wygrał dwa etapy i klasyfikację generalną Tour of Croatia (teraz CRO Race). Zarówno Paterskiemu, jak i Kaczmarkowi, którzy są dynamicznymi zawodnikami, sprzyja pagórkowata trasa, bez finiszu na podjeździe. Powinniśmy zobaczyć ich w walce o miejsca w czołówkach etapów – jeśli przejadą z najlepszymi piąty, najcięższy etap, mogą pokusić się też o dobrą pozycję w klasyfikacji generalnej.

Jon Aberasturi (Caja Rural – Seguros RGA) – Bask znany jest głównie ze sprinterskich potyczek, ale potrafi przejechać przez pagórki, co wielokrotnie udowodnił. Jest on chyba jedynym sprinterem w stawce, który jest w stanie przetrwać niektóre ścianki i podjazdy w końcówce wyścigu – jeśli udałoby mu się wjechać tam z mniej dynamicznymi kolarzami, może powalczyć o zwycięstwa etapowe. Może on też minimalizować straty w celu osiągnięcia jak najlepszego miejsca w klasyfikacji generalnej. O aktywną jazdę może pokusić się też Jonathan Lastra.

Simon Yates (Team BikeExchange) – dla Brytyjczyka będzie to pierwszy start od ponad dwóch miesięcy, więc ciężko przewidzieć, z jakiej strony może pokazać się w Chorwacji, szczególnie, że trasa wyścigu nie jest skrojona pod niego. Yates przyzwyczaił nas jednak do aktywnej jazdy i być może powalczy w Chorwacji o etapowy triumf, a może nawet o zwycięstwo w generalce.

Mick van Dijke (Team Jumbo-Visma) – choć w składzie Team Jumbo-Visma znaleźli się też między innymi wracający do ścigania Tobias Foss, Lennard HofstedeChris Harper czy Sam Oomen, w roli lidera bardzo chciałbym zobaczyć młodego Micka van Dijke, co nie jest niemożliwe. Świetnie radzi on sobie w pagórkowatym terenie – w tym roku został wicemistrzem kraju wśród orlików (na metę wjechał razem ze swoim bratem – Timem), plasował się w czołówce etapów Tour de l’Avenir, a także zdominował wyścig Flanders Tomorrow Tour.

W CRO Race wystartuje czternastu Polaków – Adrian Banaszek, Marceli Bogusławski, Piotr Brożyna, Marcin Budziński, Tomasz Budziński, Jakub Kaczmarek, Adam Stachowiak (HRE Mazowsze Serce Polski), Paweł Cieślik, Paweł Franczak, Mateusz Grabis, Sylwester Janiszewski, Maciej Paterski, Damian Papierski i Szymon Rekita (Voster ATS Team).

Mój typ

Ze względu na rewelacyjną formę w ostatnim czasie – stawiam na Markusa Hoelgaarda.

Wyścig będzie transmitowany codziennie (z wyjątkiem niedzieli) na antenie Eurosport 1 od godziny 15.00 (w sobotę od 12.30). W niedzielę transmisję będzie można śledzić w Playerze/GCN od 13.00.

 

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
Jacek

Tak, Maciej Pasterski wygrał ten wyścig w 2014 roku. A kogo pokonał? Ha! Primoža Rogliča! To były czasy!

Jacek
Jacek

Przepraszam, ale ten cholerny słownik przekręcił mi nazwisko P. Macieja Paterskiego, czego nie zauważyłem pisząc komentarz 🥴. Wybacz, Patera!