Robin Carpenter
fot. AJ Bell Tour of Britain

Zwycięstwem Robina Carpentera zakończył się drugi etap 17. Tour of Britain. Amerykanin za sprawą ucieczki dnia, z której okazał się być najsilniejszym, założy jutro koszulkę lidera klasyfikacji generalnej.

Dzisiejszy etap liczył 184km i prowadził z Sherford do Exeter. Po drodze znalazły się po 3 lotne i górskie premie, ale nie powinny być one kluczowe dla przebiegu wyścigu. Meta była bowiem w praktycznie płaskim terenie.

fot. Procyclingstats

Od startu do przodu ruszyła niewielka ucieczka dnia. Utworzyli ją Nícolas Sessler (Global 6 Cycling), Robin Carpenter (Rally Cycling), Jacob Scott (Canyon dhb SunGod), Leon Mazzone (Saint Piran) oraz William Bjergfelt (SwiftCarbon Pro Cycling).

Górską premię Strete wygrał liderujący w tej klasyfikacji Jacob Scott, na lotnych finiszach z kolei brylował najwyżej sklasyfikowany spośród uciekinierów Robin Carpenter. Różnica między piątką a peletonem często się zmieniała – raz to były 4 minuty, innym razem ledwie nieco ponad jedna. Na 65km przed metą ucieczka osiągnęła jednak swój szczyt – na liczniku wyświetliło się aż 8 minut co dawało cień nadziei harcownikom.

Podczas wspinaczki pod Rundlestone (8,7km, 4%) na czele doszło do podziałów. Odpadli najsłabsi na papierze Leon Mazzone i 42-letni William Bjergfelt, pozostała trójka wciąż trzymała względnie wysoką przewagę nad peletonem. 31km przed metą jako kolejny tempa nie wytrzymał Brazylijczyk Nícolas Sessler, a duet Scott-Carpenter nadal miał przeszło 4 minuty zapasu.

25km przed metą na solową akcję zdecydował się znany z takich ataków Robin Carpenter. Amerykanin twardo utrzymywał 4 minuty zapasu i jechał nie tylko po etap, ale i prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu. Jak rozbijać bank to właśnie w takim stylu!

29-latek na mecie w Exeter mógł świętować swoje piąte zawodowe, a ósme ogólnie w imprezach UCI zwycięstwo w karierze. Około pół minuty po nim dotarł walczący dziś o 2. miejsce peleton, z którego najskuteczniej zafiniszował Ethan Hayter (INEOS Grenadiers).

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr

Paluta ciekawie pojechał