fot. La Vuelta

Dziewiętnasty etap Vualta a Espana po finiszu z ucieczki wygrał Magnus Cort Nielsen (EF Education – Nippo). Liderem pozostał Primoz Roglic (Team Jumbo Visma).

Piątkowy odcinek hiszpańskiej Vuelty liczył 191 kilometrów i wiódł z miejscowości Tapia do Monforte de Lemons.

Głównymi przeszkodami na prowadzącej z położonej na asturyjskim wybrzeżu Tapii do galicyjskiego Monforte de Lemos trasie będą dziś Alto da Sela d’Entorcisa (9,9 km, śr. 4,1%), Alto da Garganta (10,3 km, śr. 5,5%) i Alto de Barbeitos (11,9 km, śr. 3,7%).

Jedynym znaczącym, choć pozbawionym kategorii, podjazdem w drugiej części trasy było wzniesienie pomiędzy Sarrią i Oural, którego najwyższy punkt został osiągnięty około 30 kilometrów od linii mety.

Od początku etapu tempo było bardzo wysokie. Kolarze wiedząc, że dzisiejszy odcinek może zakończyć się dojazdem ucieczki do mety, próbowali oderwać się od peletonu. Na pierwszy premiowany podjazd, Alto de Sela d’Entorcisa, wjechała kilkunastoosobowa grupka, którą przez szczyt przeprowadził Magnus Cort Nielsen (EF Education-NIPPO). Walka o ucieczkę nie ustawała, w peletonie wciąż dochodziło do ataków, ale na czele niezmiennie kręciło kilkunastu zawodników.

Na drugą premie górską na dzisiejszym etapie, Alto da Garganta, jako pierwszy wjechał Fabio Aru z Team Qhubeka NextHash. Ostatecznie odjazd dnia utworzyło osiemnastu kolarzy: Jay Vine (Alpecin-Fenix), Mark Padun (Bahrain Victorious), Pelayo Sanchez (Burgos-BH), Julen Amezqueta (Caja Rural-Seguros RGA), Andrea Bagioli (Deceuninck-Quick Step), Lawson Craddock, Magnus Cort Nielsen (EF Education-Nippo), Antonio Jesus Soto (Euskaltel-Euskadi), Anthony Roux (Groupama-FDJ), Andreas Kron (Lotto Soudal), Robert Stannard (Team BikeExchange), Nico Denz (Team DSM), Fabio Aru (Team Qhubeka NextHash), Quinn Simmons (Trek-Segafredo), Jan Polanc, Rui Oliveira (UAE Team Emirates), Damien Touzé i Mikael Cherel (AG2R-Citroën Team), który wygrał trzecią górską premię.

Ucieczka cały czas była kontrolowana przez peleton, na czele którego jechały ekipy Team DSM i Team BikeExchange, które pracowały na Alberto Dainese i Michaela Matthewsa. W międzyczasie z grupy odpadł Fabio Jakobsen (Deceuninck – Quick-Step) i z kilometra na kilometr tracił do peletonu coraz więcej.

Na około 100 kilometrów do mety mogliśmy zobaczyć pierwsze ataki w ucieczce, ale dość szybko były one kasowane przez pozostałych harcowników. Na 60 kilometrów do kreski, gdy peleton tracił do ucieczki zaledwie minutę, zaatakował Rui Oliveira, do którego dołączyli Quinn Simmons, Damien Touzé, Mark Padun, Andreas Kron, Anthony Roux, Antonio Jesus Soto, Lawson Craddock, Magnus Cort Nielsen, Andrea Bagioli i Nico Denz.

Ucieczka się podzieliła, ale przewaga nad peletonem napędzanym przez Team BikeExchange pozostała taka sama i wydawało się, że kwestią czasu jest doścignięcie harcowników.

W międzyczasie w głównej grupie doszło do kraksy, w której ucierpiał między innymi Louis Meintjes (Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux) – dziesiąty kolarz klasyfikacji generalnej. Wskutek upadku wycofał się on z wyścigu.

35 kilometrów przed metą przewaga uciekinierów wynosiła już tylko pół minuty. Zaatakował wtedy Quinn Simmons, do którego szybko doskoczył Rui Oliveira. Niedługo później grupka powiększyła się o pięciu kolarzy – Lawsona Craddocka, Magnusa Corta Nielsena, Andreasa Krona, Anthony’ego Roux i Andreę Bagiolego. Lotną premię w Oural wygrał Quinn Simmons, lecz wydawało się, że będzie to ostatnie zwycięstwo któregoś z uciekinierów na tym etapie.

Mimo tego, czołowa grupa stale współpracowała i niespodziewanie dojechała do mety przed peletonem. Po trzecie zwycięstwo w tegorocznej Vuelcie sięgnął Magnus Cort Nielsen, który był najszybszy w sześcioosobowym sprincie. Kolejne miejsca zajęli Rui Oliveira i Quinn Simmons, natomiast peleton przyprowadził Alberto Dainese.

Wszyscy kolarze z czołówki klasyfikacji generalnej, poza Louisem Meintjesem, ukończyli etap w peletonie.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments