Nils Politt
fot. BORA-hansgrohe

Trzeciego dnia rywalizacji w niemieckim wyścigu etapowym klasy Pro Series po wygraną sięgnął Nils Politt. Niemiec został także nowym liderem klasyfikacji generalnej.

Dzisiejszy etap prowadził z Ilmenau do Erlangen i liczył niespełna 194km. Po drodze organizatorzy ulokowali dwie górskie premie, acz pierwsza z nich, ta trudniejsza, była tuż po starcie i nie mogła mieć wpływu na rywalizację. W końcówce znalazło się kilka mniej lub bardziej stromych ścianek, acz sama meta była w płaskim terenie poprzedzonym zjazdem.

Dosłownie 5km po starcie rozegrana została pierwsza górska premia, na której kolejne punkty do swojego konta dopisał Jannis Peter (reprezentacja Niemiec). Na wirtualne prowadzenie w tej klasyfikacji wyszedł jednak drugi na Stützerbach (5,4km, 3,5%) Louis Vervaeke z Alpecin-Fenix. Następnie oglądaliśmy ciekawą walkę o zawiązanie się ucieczki dnia.

W tej znalazło się czterech kolarzy – Henri Uhlig (reprezentacja Niemiec), 37-letni Bert De Backer (B&B Hotels p/b KTM), mający ledwie półtorej minuty straty w „generalce” Julian Lino (Bike Aid) oraz Abram Stockman (Team SKS Sauerland NRW). Peleton nie pozwolił im jednak uciec za daleko – przewaga raczej oscylowała wokół 3 minut.

Niestety pogoda nie rozpieszczała dziś kolarzy. Przyszło im bowiem konkurować dziś w dość uciążliwym deszczu, także i temperatura była już daleka od tej kojarzonej z latem. Wszystko to wydawało się być wodą na młyn dla ucieczki, która długo utrzymywała dość wysoką i momentami wyglądającą ciekawie przewagę.

Peleton prowadziły głównie ekipy Bahrain – Victorious, UAE-Team Emirates i BORA-hansgrohe, acz pod bramą 20km do mety różnica nadal wynosiła 2 minuty. Czas pokazał jednak, że harcownicy byli blisko swoich limitów, a jako pierwszy „strzelił” Abram Stockman. Pozostała trójka dzieliła między siebie premie – zarówno górską jak i lotną. Była to jednak dla nich nagroda pocieszenia, bowiem peleton złapał ich na 9km do mety i powalczył jeszcze na sprincie bonusowym w samym Erlangen.

Premia ta sprawiła, że walcząca o nią ósemka oderwała się do peletonu. Po 3 sekundy sięgnął najprawdopodobniej Marcel Meisen (Alpecin-Fenix), acz realizator nie skupił się na tym. Wszystko dlatego, że sekundę później swoich sił na solo spróbował Nils Politt (BORA-hansgrohe), a poprawił po nim Dylan Teuns (Bahrain – Victorious) i tym samym Belg wraz z Niemcem zbudowali sobie kilka sekund przewagi.

Ich współpraca pięknie się układała, dzięki czemu różnica między nimi a pościgiem cały czas rosła. 2500m przed metą ponownie skoczył Politt, któremu udało zerwać się z koła Teunsa. Niemiec samotnie przeciął linię mety, wygrał etap rodzimego wyścigu i został nowym liderem klasyfikacji generalnej w przeddzień końca zmagań w Deutschland Tour. Drugie miejsce dla Dylana Teunsa, peleton dosłownie sekundę za Belgiem przyprowadził Andre Greipel, czwarty był bardzo niezadowolony w pierwszej chwili Pascal Ackermann.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments