fot. UAE Team Emirates / bettiniphoto

Po dwóch tygodniach rywalizacji w Tour de France, Tadej Pogacar (UAE-Team Emirates) z ogromną przewagą prowadzi w klasyfikacji generalnej. Drugi Rigoberto Uran (EF Education-NIPPO) traci do niego ponad 5 minut.

W czołówce klasyfikacji generalnej w drugim tygodniu niewiele się zmieniło. Zgodnie z przewidywaniami, z podium wypadł Ben O’Connor (AG2R Citroen Team), ale poza nim, żaden z kolarzy z “top 5” nie zyskał ani nie stracił czasu do Tadeja Pogacara. Wielu z nich próbowało ataków, ale nie udało im się zgubić ani Słoweńca, ani pozostałych rywali w walce o podium.

– Jeśli będę miał możliwość nadrobienia czasu, to ją wykorzystam, ponieważ nigdy nie wiesz, czy w kolejnych dniach nie będziesz miał problemów. W drugim tygodniu jechałem bardziej defensywnie, ponieważ nie mogłem przejść w tryb ataku. Zobaczymy jak będę reagował w kolejnym tygodniu i jak będę się czuł z etapu na etap

– mówił Tadej Pogacar cytowany przez Cyclingnews.com.

Choć Słoweniec zaznacza, że każdego dnia, w przypadku złego samopoczucia, można stracić kilka minut, ale patrząc na jego dotychczasową jazdę, wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. Na ostatnich etapach Tadej Pogacar nie szarżował, w przeciwieństwie do pierwszego tygodnia, kiedy to był o klasę lepszy od swoich rywali. Był bezkonkurencyjny w górach, a dodatkowo zdominował indywidualną jazdę na czas. Z tego powodu dziennikarze zadawali mu liczne pytania dotyczące dopingu.

– Nie jestem z tego powodu zdenerwowany. Niewygodne pytania pojawiają się ze względu na złą historię kolarstwa. Całkowicie to rozumiem. Nie przygotowuję konkretnych odpowiedzi na te pytania – po prostu kocham jazdę na rowerze. Jeśli muszę na nie odpowiedzieć, mówię z serca

– dodał.

W trzecim tygodniu Tour de France na kolarzy czekają dwa etapy zakończone wymagającymi podjazdami, a także długa, indywidualna jazda na czas.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments