fot. BettiniPhoto

Primož Roglič wraz z drużyną Jumbo-Visma zdecydował o wycofaniu się z wyścigu Tour de France. Słoweniec zbyt mocno cierpi z powodu odniesionych kontuzji w kraksie na trzecim etapie.

Podczas sobotniego etapu, pierwszego w Alpach, Roglič został we wczesnej fazie wyścigu i nigdy więcej nie był już widziany z przodu. Przyjechał w grupetto wraz ze sprinterami, w tym z liderem klasyfikacji punktowej Markiem Cavendishem (Deceuninck-Quick Step).

– Podjęliśmy tę decyzję razem. Nie ma sensu kontynuować wyścigu w taki sposób. Teraz jest czas na regenerację i skoncentrowanie się na kolejnych celach. Jestem bardzo rozczarowany, że muszę się wycofać, ale trzeba to zaakceptować. Pozostaję optymistą i spoglądam w przyszłość

– powiedział Roglič w oficjalnym oświadczeniu prasowym drużyny Jumbo-Visma.

O tym, że Słoweniec pozostaje mimo wszystko nastawiony pozytywnie świadczy fakt, że za metą podjechał do swoich kibiców, by z nimi porozmawiać. Na zdjęciach krążących w mediach społecznościowych widać, jak się uśmiecha. Klasa.

W dalszej części wypowiedzi lider Jumbo-Visma przyznał, że scenariusz, według którego mógłby się zregenerować i powalczyć później na przykład o zwycięstwo etapowe nie może zostać zrealizowany.

– Zaraz po tej kraksie myślałem, że ona nie spowodowuje mojego wycofania się z wyścigu, jednak po kilku dniach zobaczyłem, że ten mój stan zdrowia się nie poprawia. Byłem co prawda zaskoczony swoją dyspozycją podczas jazdy na czas, ale dzień później było już gorzej. Długie i ciężkie etapy zebrały swoje żniwo. Teraz skupiam się na powrocie do zdrowia oraz do formy

– dodał Primož Roglič.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Primož Roglič zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France. Maillot jaune przegrał na przedostatnim etapie jazdy indywidualnej na czas z metą na podjeździe La Planche des Belles Filles.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments