38-letni kolarz Trek-Segafredo odpoczywał w okolicy swojego domu w Andorze jeżdżąc bliżej nieokreślonym pojazdem terenowym po Pirenejach. W wyniku wypadku miał zmiażdżoną rękę, a chirurg podjął decyzję o amputacji trzech palców.
Holender zdaniem lekarzy czuje się dobrze pod kątem psychicznym. Koen de Kort w Andorze mieszka od kilku lat i najprawdopodobniej była to dla niego dość standardowa rozrywka. Niestety po wypadku mimo natychmiastowej interwencji i przewiezienia zawodnika helikopterem do szpitala Parc Tauli w Sabadell (prowincja Barcelona) nie udało się uratować kolejno trzeciego, czwartego i piątego palca prawej dłoni.
We have unfortunate news to share about our road captain @koendekort. ?https://t.co/aw2x87NP6K
— Trek-Segafredo (@TrekSegafredo) June 24, 2021
38-latek to doświadczony kapitan amerykańskiego zespołu. W zawodowym peletonie jest od 2002 roku, odnosząc w tym czasie 2 zwycięstwa. Tym ważniejszym jest z pewnością etap Tour de l’Avenir z 2005 roku. W tym sezonie jako pomocnik przejechał już 45 dni startowych pokonując wiosenną kampanię klasyków w Belgii oraz Giro d’Italia.
Kontrakt Koena de Korta w Trek – Segafredo kończy się wraz z końcem tego roku. Komunikat ekipy nie mówi o tym jakie mogą być następstwa tego wypadku, ale należy mieć świadomość, że może to być koniec wieloletniej kariery dla tego kolarza.









Super artykuł. Trochę pusty.