fot. Trek-Segafredo/Twitter

38-letni kolarz Trek-Segafredo odpoczywał w okolicy swojego domu w Andorze jeżdżąc bliżej nieokreślonym pojazdem terenowym po Pirenejach. W wyniku wypadku miał zmiażdżoną rękę, a chirurg podjął decyzję o amputacji trzech palców.

Holender zdaniem lekarzy czuje się dobrze pod kątem psychicznym. Koen de Kort w Andorze mieszka od kilku lat i najprawdopodobniej była to dla niego dość standardowa rozrywka. Niestety po wypadku mimo natychmiastowej interwencji i przewiezienia zawodnika helikopterem do szpitala Parc Tauli w Sabadell (prowincja Barcelona) nie udało się uratować kolejno trzeciego, czwartego i piątego palca prawej dłoni.

38-latek to doświadczony kapitan amerykańskiego zespołu. W zawodowym peletonie jest od 2002 roku, odnosząc w tym czasie 2 zwycięstwa. Tym ważniejszym jest z pewnością etap Tour de l’Avenir z 2005 roku. W tym sezonie jako pomocnik przejechał już 45 dni startowych pokonując wiosenną kampanię klasyków w Belgii oraz Giro d’Italia.

Kontrakt Koena de Korta w Trek – Segafredo kończy się wraz z końcem tego roku. Komunikat ekipy nie mówi o tym jakie mogą być następstwa tego wypadku, ale należy mieć świadomość, że może to być koniec wieloletniej kariery dla tego kolarza.

Poprzedni artykułGiro dell’Appennino 2021: Ben Hermans „na solo”
Następny artykułPolski Związek Kolarski uzyskał zgodę na sprzedaż toru w Pruszkowie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
ADK
ADK

Super artykuł. Trochę pusty.