fot. Getty Images Sport

Kolarz zespołu INEOS Grenadiers Richie Porte, dzięki swojej ofensywnej jeździe na siódmym etapie wyścigu Critérium du Dauphiné objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej tej imprezy.

Pochodzący z Tasmanii Porte 8-kilometrów przed szczytem podjazdu La Plagne zdecydował się zaatakować. Zaraz potem za nim pojechali: Enric Mas (Movistar Team), Sepp Kuss (Jumbo-Visma) oraz Mark Padun (Bahrain-Victorious). Niegroźni w kontekście klasyfikacji generalnej Kuss i Padun chwilę później odjechali, a Tasmańczyk przez jakiś czas z Hiszpanem jechali wspólnie za nimi.

Następnie Richie Porte jadąc swoim tempem był w stanie utrzymać przewagę nad grupą liderów i ostatecznie przyjechał na metę na drugiej pozycji. Dało mu to prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu Critérium du Dauphiné. Już raz w takiej sytuacji w swojej karierze 36-letni zawodnik się znajdował, gdy w 2017 roku na ostatnim etapie Critérium du Dauphiné zwycięstwo odebrał mu Duńczyk Jakob Fuglsang. Porte ma nadzieję, że tym razem to on zdobędzie zółtą koszulkę zwycięzcy.

Nie mam złudzeń, że jutro będzie łatwo. Podjazd pod Joux-Plane to prawdziwy koszmar. Jest to jedno z najtrudniejszych wzniesień w kolarskim świecie. Cokolwiek jutro się stanie, damy z siebie jako zespół wszystko. Jestem bardzo zmotywowany, aby zabrać tę koszulkę do domu

– powiedział Tasmańczyk w rozmowie z dziennikarzami po przekroczeniu linii mety.

Przed finałowym, ósmym etapem wyścigu Critérium du Dauphiné Richie Porte ma 17 sekund przewagi nad drugim Alexeyem Lutsenko (Astana – Premier Tech). Natomiast na trzeciej lokacie w “generalce” znajduje się kolejny kolarz ekipy INEOS Grenadiers – Geraint Thomas. Walijczyk do swojego kolegi z zespołu ma stratę 29 sekund.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments