fot. UAE Team Emirates

Według „La Gazzetta dello Sport” Tadej Pogacar prawdopodobnie odpuści start w Criterium du Dauphine. 

W zeszłym roku Słoweniec właśnie występem w „Delfinacie” zwieńczył swoje przygotowania do Tour de France – ciąg dalszy wszyscy pamiętamy. Zadziałało wtedy, zadziała i teraz? Niekoniecznie – przynajmniej z takiego założenia zdają się wychodzić szefowie jego zespołu. Jak dowiedziała się „La Gazzetta” tym razem Słoweniec prawdopodobnie nie wystartuje w wyścigu, który przed rokiem wygrał Daniel Felipe Martinez.

Nie wiadomo jeszcze, jakie będą kolejne plany Słoweńca, natomiast wydaje się, że teraz czeka go dłuższa przerwa, po bardzo intensywnej pierwszej części sezonu. Od lutego zdążył wygrać Tirreno-Adriatico, UAE Tour, Liege-Bastogne-Liege, a także zająć 3. miejsce w Itzulia Basque Country, więc teraz zasłużył na około miesięczny odpoczynek.

Istnieje duża szansa na to, że kolejnym wyścigiem, w którym go zobaczymy będzie Tour de Slovenie (9-13 czerwca). W takim układzie pozostałby w ojczyźnie, aż do mistrzostw kraju (20 czerwca), po których czekałby go wyjazd na Tour de France (26 lipca-18 sierpnia), gdzie powinniśmy zobaczyć jego kolejną batalię z Primożem Rogliciem.

 

Poprzedni artykułDylan Groenewegen: „UCI powinno być bardziej konsekwentne”
Następny artykułMichał Kwiatkowski głównym bohaterem materiału na kanale INEOS Grenadiers
Bartek Kozyra
Magister politologii, ale bardziej niż polityka pasjonuje go sport. Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością. W liceum wygrał finał międzyklasowego turnieju z drużyną Kacpra Krawczyka.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze