Niestety wiele wskazuje na to, że Mark Cavendish będzie zmuszony zakończyć karierę. Brytyjczyk ma już bowiem bardzo małe szanse na podpisanie kontraktu z ekipą Deceuninck – Quick Step.

Kiedy jeden z największych sprinterów w historii bardzo emocjonalnie zareagował w mixzonie po wyścigu Gent – Wevelgem, całe kolarskie środowisko rozpoczęło poszukiwanie nowego teamu dla doświadczonego Brytyjczyka. Po kilku dniach, pewną chęć na zatrudnienie Cavendisha wyraził Patrick Lefevere. Dziś już jednak Belg nie jest przekonany, czy zakontraktowanie 35-letniego zawodnika ma jakikolwiek sens.

Nie chcę zatrudniać Cavendisha tylko ze względów reklamowych. Sprawa jest oczywiście otwarta, lecz miejsca na jego kontrakt zaczyna brakować. Mamy już w składzie 28 kolarzy, co pozwala nam zatrudnić jeszcze czterech na przyszły sezon, lecz należy pamiętać, że każda umowa kosztuje co najmniej 70 tysięcy Euro rocznie, a tych funduszy nie mam

– powiedział Lefevere.

Niestety, jest już więc praktycznie pewne, że Marka Cavendisha na kolarskich trasach nie zobaczymy. Miejmy jednak nadzieję, że w najbliższym czasie pojawi się dla Manxmana jeszcze jedna opcja wyjścia.