Delko Marseille Provence KTM

Niestety wszystko wskazuje na to, że kolejny z doświadczonych zawodników w peletonie zmuszony będzie zakończyć karierę. Tym razem padło na Francesco Gavazziego, który na pewno opuszcza ekipę Androni – Sidermec.

Już od kilku lat, bardziej doświadczeni zawodnicy mieli niemałe problemy ze znalezieniem nowego pracodawcy. W czasach koronawirusa jest to jednak jeszcze trudniejsza misja. Przekonuje się o tym Francesco Gavazzi, który już tej zimy może zakończyć długą i całkiem bogatą karierę. Włoch potwierdził bowiem, że opuści ekipę Androni – Sidermec, a poszukiwania nowego pracodawcy nie idą mu najlepiej.

Dla tak doświadczonego zawodnika jak ja, 7 dni wyścigowych po wznowieniu sezonu było liczbą zdecydowanie zbyt małą, by udało mi się wejść na odpowiednie obroty. Zakończyło się to oczywiście brakiem powołania na Giro d’Italia. Niestety zespół nie miał czasu ani chęci by poczekać, aż moja dyspozycja wzrośnie. Cóż, każdy dokonuje własnych wyborów. Teraz pozostaje mi już tylko niepewność odnośnie przyszłości. Bardzo ciężko jest znaleźć nowy zespół. Możliwe, że za rok zabraknie mnie w peletonie, lecz jeśli sytuacja się zmieni, na pewno wrócę na szczyt

– napisał zawodnik na swoim Instagramie.

Gavazzi to bez wątpienia jedna z ciekawszych postaci we włoskim peletonie. W sumie na jego koncie znajduje się 13 zwycięstw, w tym etap Vuelta a Espana. W sumie jego kariera, do tej pory, trwała 15 lat. W międzyczasie mogliśmy oglądać urodzonego w 1984 roku zawodnika w barwach takich ekip jak Lampre, Astana, czy właśnie Androni – Sidermec.