fot. Vuelta a Espana

Dan Martin (Israel Start-Up Nation) zwyciężył na trzecim etapie Vuelta a Espana z metą na La Laguna Negra de Vinuesa.

Głównie za sprawą pracy kolarzy EF Pro Cycling, na finałowym podjeździe doszło do potyczki faworytów. Na La Laguna Negra de Vinuesa atakować próbowali między innymi Clement Champoussin (AG2R La Mondiale) i Kenny Elissonde (Trek-Segafredo), ale ostatecznie doszło do finiszu z kilkuosobowej grupki. W nim najszybszy był Dan Martin z Israel Start-Up Nation, który pokonał lidera wyścigu – Primoza Roglica (Team Jumbo-Visma) i Richarda Carapaza (INEOS Grenadiers).

To wyjątkowa chwila, po raz pierwszy startujemy w Vuelcie, dotychczas mieliśmy dwa miejsca na etapowym podium, dziś dołożyliśmy zwycięstwo. Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego startu. Drużyna była dzisiaj niesamowita, każdy odegrał swoją rolę. Cieszę się z naszej jazdy. Skupiałem się na tym, żeby nie stracić czasu w klasyfikacji generalnej, ale gdy zobaczyłem linię mety, wiedziałem, że mogę zafiniszować. Nie wiedziałem, czy wygram. Myślałem, że być może jest ktoś jeszcze przede mną, dlatego się nie cieszyłem. Na Fleche Wallonie przegrałem sprint o czwarte miejsce w samej końcówce i nie chciałem tego powtórzyć. Wolałem być pewny

– mówił po etapie Dan Martin.
Dla Irlandczyka jest to pierwsze zwycięstwo od ponad dwóch lat, kiedy to był najlepszy na etapie Tour de France z metą na Mur de Bretagne. Był to jego drugi etapowy triumf w hiszpańskim Wielkim Tourze. Aktualnie Martin zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu i do prowadzącego Primoza Roglica traci 5 sekund.