Foto: Critérium du Dauphiné

Nienajlepsze informacje napływają z Francji. Po upadku na 10. etapie Tour de France, z dalszego ścigania wycofał się Davide Formolo.

Tegoroczna Wielka Pętla była dla Davide Formolo wyjątkowo ważna. Włoch przez cały pierwszy tydzień rywalizacji był głównym przybocznym lidera ekipy UAE Team Emirates, Tadeja Pogacara, którego wspierał w najważniejszych momentach. Niestety Słoweniec do końca wyścigu będzie musiał obejść się bez swojego przybocznego, gdyż Włoch jest zmuszony do wycofania się z dalszego ścigania ze względu na złamany obojczyk.

Niespełna 28-letni zawodnik zapoznał się z asfaltem na 10. etapie Tour de France około 65 kilometrów przed metą. Zaraz po kraksie wydawało się, że z kolarzem UAE Team Emirates jest wszystko w porządku, tym bardziej, że ostatecznie udało mu się ukończyć rywalizację. Niestety późniejsze badania wykazały, że dalsze ściganie Formolo jest niemożliwe.

Niestety musimy potwierdzić, że Davide Formolo złamał obojczyk i nie wystartuje do 11. etapu Tour de France. Mówiąc szczegółowo, uszkodzeniu uległa środkowa część kości, która się nieco przemieściła. Nasz zawodnik powinien przejść operację w ciągu najbliższych 48 godzin, po czym czeka go około 5-6 tygodni rekonwalescencji

– czytamy na twitterze ekipy UAE Team Emirates.

Wiele wskazuje na to, że na najtrudniejszych etapach Tour de France Tadej Pogacar będzie zdany tylko i wyłącznie na siebie. Po utracie Formolo i przy bardzo słabej formie Fabio Aru, Słoweniec będzie mógł w górach liczyć jedynie na Jana Polanca i Davida de la Cruza.