fot. NOS.nl

Holender udzielił bardzo emocjonalnego wywiadu dla rodzimej telewizji NOS, w którym przeprosił za swój faul na Fabio Jakobsenie, który niemal kosztował życie jego młodszego rodaka.

Dylan Groenewgen, który niestety spowodował straszliwą kraksę na finiszu pierwszego etapu Tour de Pologne zdecydowanie przyznał się do tego, że popełnił ogromny błąd na ostatnich metrach tego etapu. Powiedział, również o tym, co od tamtej chwili zaprząta w pełni jego myśli.

Chcę powiedzieć to wyraźnie. Moim celem nie było spowodowanie niebezpieczeństwa wobec innych kolarzy. Zdecydowanie popełniłem błąd. Zjechałem ze swojego toru jazdy, a tego robić nie wolno. Myślę tylko o Fabio i jego rodzinie i mam nadzieję, że szybko powróci do zdrowia

– powiedział wyraźnie wzruszony Holender.

Dylan Groenewegen był, również pytany o zapowiedzi zgłoszenia pozwu przez szefa Deceuninck Quick-Step Patricka Lefevere’a.

Zapewniam, że nigdy nie zrobiłbym takiej rzeczy świadomie. Nie życzę tego nikomu. Jeśli ktoś będzie chciał zgłosić sprawę do sądu, to jest jego wybór. Nie mogę nic z tym zrobić 

– przyznał zawodnik Jumbo-Visma.

Na ten moment 27-latek, który w kraksie złamał swój obojczyk nie myśli o powrocie do ścigania się w peletonie w najbliższym czasie.

Nie chcę nawet dotykać roweru. Przez kilka następnych miesięcy nie będę myśleć o ściganiu się i kolarstwie. Po tym czasie zobaczymy, jak to wszystko się dalej potoczy

– zakończył Groenewegen.