fot. ©Tim De Waele / ©Getty Images

Zwycięzca tegorocznej edycji wyścigu Cadel Evans Great Ocean Road Race Dries Devenyns oraz Iljo Keisse przedłużyli o rok kontrakty z drużyną Deceuninck-Quick Step. Szef drużyny Patrick Lefevere komentując ten ruch, powiedział, że nie chciał trzymać ich w niepewności do stycznia w tak trudnych czasach, z jakimi wszyscy mają do czynienia z powodu pandemii koronawirusa. 

Dries Devenyns skończy za kilka tygodni 37 lat, a przyszły sezon będzie jego dziesiątym w barwach zespołu Quick Step. Do momentu, w którym odniósł zwycięstwa w wyścigu Cadela Evansa znany był znany przede wszystkim z roli lojalnego i dobrego pomocnika.

– Miałem nadzieję na odnowienie kontraktu i cieszę się, że doszliśmy do porozumienia tak szybko. Drużyna darzy mnie wielkim zaufaniem i vice versa. W przyszłym roku nadal będę się starał pomagać kolegom odnosić zwycięstwa. Jestem być może trochę starszy, ale nadal znajduję się w dobrej dyspozycji fizycznej. Nie mogę się doczekać kolejnego roku spędzonego w barwach Deceuninck-Quick Step

– skomentował Dries Devenyns.

Tymczasem drugiemu ze starych lisów, a raczej wilków “Watahy”, czyli Iljo Keisse marzy się, aby swoje czterdzieste urodziny, które przypadną 21 grudnia 2022 roku świętować jako wciąż zawodowy kolarz.

– Pozostały mi do tego momentu dwa sezony – teraz jestem rok bliżej do osiągnięcia tego celu. Będę ciężko pracował, aby to osiągnąć. Po takim sezonie jak ten, zdecydowanie nie chcę kończyć kariery

– powiedział Iljo Keisse, który świetnie radzi sobie także na torze. Jest m.in. siedmiokrotnym zwycięzcą wyścigu Sześć Dni Gandawa.

fot. ©Tim De Waele / ©Getty Images

Jednocześnie przypomnijmy, że raz Keisse napsuł krwi specjalistom od wizerunku drużyny. W lutym 2019 roku podczas wyścigu Vuelta a San Juan pozował do zdjęcia wraz z kolegami i kelnerką, która obsługiwała ich w kawiarni, w której zatrzymali się na treningu. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie przyjął postury symulującej stosunek seksualny.