Foto: Tour of Britain

Dylan Groenewegen jest obecnie jednym z najlepszych sprinterów na świecie. W wywiadzie dla Het Parool Holender przyznał, że nie wyobraża sobie być pomocnikiem.

W tym sezonie Dylan Groenewegen wystartował tylko w Volta a la Comunitat Valenciana i UAE Tour. Mimo tego sięgnął po 3 zwycięstwa etapowe. W całej karierze 26-latek ma już na swoim koncie ponad 50 triumfów, w tym 4 na Tour de France. W rozmowie z Het Parool powiedział, co sądzi o swojej roli w peletonie.

Wychowałem się jako zwycięzca i zostanę zwycięzcą. Jeśli nie będę w stanie wygrywać, to zrezygnuję. Nie zobaczysz mnie, jak pomagam kolegom z drużyny. Boli mnie, jak niektórzy utytułowani kolarze schodzą na margines peletonu. Nie będę pomocnikiem. W tej sytuacji byłbym z góry skazany na porażkę. Nie znam tego stanu

– powiedział kolarz Team-Jumbo Visma.

W wywiadzie wrócono także do ubiegłorocznego Tour de France. Holenderski sprinter wygrał etap w Chalon-sur-Saone (nie licząc drużynówki), ale z powodu kraksy nie był w najlepszej dyspozycji. Po Wielkiej Pętli czuł duży niedosyt, bo miał jeszcze okazje na triumf.

Nie szukam wymówek, bo to nie pasuje zwycięzcy. Na Tourze mocno ucierpiałem. Wszystko mnie bolało. Przez trzy tygodnie nie mogłem spać. Może powinienem odpuścić, ale jednak wygrałem etap i dwukrotnie byłem blisko

– dodał Dylan Groenewegen.