fot. Getty Images Sport

Belgijski specjalista od wyścigów klasycznych po początkowej frustracji spowodowanej wstrzymaniem sezonu przez pandemię COVID-19 cieszy się, że miał okazję w tym roku wygrać ważny wyścig.

Jasper Stuyven jest jednym z nielicznych kolarzy, którzy mimo braku wielu wyścigów mogą zaliczyć obecny sezon do udanych. Przypomnijmy, że zawodnik Trek – Segafredo odniósł piękne zwycięstwo podczas Omloop Het Nieuwsblad. W wywiadzie dla Cyclingnews uważa, że w porównaniu do innych kolarzy miał wiele szczęścia, że mógł odnieść, taki sukces w bezprecedensowym sezonie.

Trudno było wytrzymać w domu przez pierwszy tydzień lub dwa, ale dość szybko byłem w stanie zmienić zdanie. Teraz patrzę na to naprawdę pozytywnie. Jest wielu innych kolarzy, którzy również bardzo dobrze byli przygotowani i ciężko pracowali przez całą zimę, aby być w dobrej formie, i nic z tego nie wyszło. Moja ciężka praca została nagrodzona i odniosłem duże zwycięstwo na swoim koncie, więc teraz patrzę na to pozytywnie

– przyznał 28-latek.

Belg odniósł się, również do wstępnego, nieoficjalnego zarysu kalendarza na dalszą część obecnego sezonu. Według nich najważniejsze starty dla Jaspera Stuyvena, czyli brukowane klasyki mają się odbyć dopiero w październiku. Sam zainteresowany nie chce, jednak wyrokować na ten moment dopóki nie ma oficjalnych informacji Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI).

Z jednej strony jest to dość dobry kalendarz, ale nie jestem pewien, czy tak się właśnie stanie. To rządy zdecydują, czy uda się zorganizować te imprezy sportowe, a dla mnie stoi to pod wciąż dużym znakiem zapytania. Jeśli chodzi o monumenty lub klasyki, czytałem o wielu możliwych datach. Pewnego dnia przeczytałem, że będzie ich kilka w sierpniu, a następnego przeczytałem, że wszystkie będą w październiku, więc będziemy musieli poczekać i przekonać się, jak będzie

– zakończył Belg.

Na ten moment nie pozostaje kolarzowi Trek – Segafredo nic innego, jak spokojnie czekać na kolejne decyzje i komunikaty kierownictwa UCI i organizatorów wyścigów.