fot. RCS Sport

Ekwadorski kolarz, który od tego sezonu reprezentuje Team INEOS odniósł się do nieprzychylnej mu wypowiedzi Pablo Lastrasa, czyli dyrektora sportowego Movistaru w serialu dokumentalnym El Día Menos Pensado.

Przypomnijmy, że niespodziewany zwycięzca Giro d’Italia z 2019 roku zaskoczył wielu, również zmianą swojego zespołu. O decyzji 26-latka w dokumencie niepochlebnie wypowiedział się dyrektor sportowy Movistaru i były kolarz tego zespołu Pablo Lastras.

Nie dbam o jego przyszłość. Nie był lojalny i nie chcę mieć kolarza, który nie jest lojalny w moim zespole. W INEOS mogli dać mu więcej pieniędzy niż my, ale on się pośpieszył z tą decyzją, ponieważ w 2020 roku były wystarczające środki w naszym zespole (aby pozostał)

– przyznał Hiszpan.

Z pewnością czynnik finansowy był ważny w podjęciu tej decyzji przez Richarda Carapaza. Jednak z perspektywy liderowania ekipie w Grand Tourach to większe możliwości dla kolarza rodem z Ekwadoru pojawiłyby się w Movistarze po odejściu Nairo Quintany i Mikela Landy. Mimo tego zdecydował się on przenieść do brytyjskiego zespołu. Ponadto Carapaz w wywiadzie dla ESPN Bike odpowiedział na wspomniane oskarżenia.

Tego rodzaju zaufania, którego potrzebowałem (od zespołu), nigdy tak naprawdę nie dostałem. Nie byłem nielojalny. Dałem drużynie więcej, niż prosili. Jako kolarz dałem z siebie wszystko, a jeśli tego nie doceniali to ludzie sami mogą wyciągnąć własne wnioski

– stwerdził broniący się Ekwadorczyk.

Jak widać przygoda Richarda Carapaza z hiszpańską drużyną niestety zakończyła się w nie najlepszej atmosferze. Należy, jednak pamiętać, że dał on temu zespołowi jeden z największych sukcesów w ostatnich latach, czyli wygrane Giro d’Italia w ubiegłym roku.