Fot. naszosie.pl / Marek Bala

W niedzielę odbył się już czwarty wywiad “na żywo” z nowego cyklu Naszosie.pl. Tym razem naszym gościem był Łukasz Wiśniowski z CCC Team.

Pomimo że w tym sezonie, w którym z powodu pandemii koronawirusa jak dotychczas udało się rozegrać niewiele wyścigów, to Łukaszowi Wiśniowskiemu udało się zapisać na koncie pięć startów i dwanaście dni wyścigowych. Pojawił się w Santos Tour Down Under, Race Torquay, Cadel Evans Great Ocean Road Race, Tour des Alpes Maritimes et du Var oraz w Kuurne-Bruksela-Kuurne. Polak czuł, że forma rośnie, dlatego tym bardziej szkoda, że nie miał okazji przejechać całego sezonu wyścigów klasycznych, do którego się przygotowywał.

– Podczas wyścigów w Australii czułem, jak moja forma powoli rosła. Wyścig we Francji był bardzo ciężki, nie dla mnie, ale także byłem w dobrej dyspozycji. Wydaje mi się więc, że dochodziłem do miejsca, w którym powinienem znajdować się przed klasykami, ponieważ byłem coraz lepszy i coraz mocniejszy

– mówił nam Wiśniowski.

Popularny “Wiśnia” skomentował również ostatnie decyzje szefostwa drużyny CCC w sprawie obcięcia pensji kolarzom na czas, w którym nie są rozgrywane wyścigi. Przypomnijmy, że według ostatniej decyzji Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) żadna kolarska impreza nie odbędzie się przynajmniej do 1 czerwca.

– Sytuacja na pewno jest bardzo ciężka. Nie tylko dla naszej drużyny, ale także dla wszystkich. Wydaje mi się, że to była oczywista decyzja, której wszyscy mogliśmy się spodziewać. Mam nadzieję, że gdy to wszystko się już skończy, to wrócimy mocniejsi

– powiedział Łukasz Wiśniowski, z którym całą rozmowę można obejrzeć poniżej.

A już we wtorek 7 kwietnia zapraszamy na live z Pawłem Poljańskim, zawodnikiem drużyny BORA-hansgrohe. Do zobaczenia na naszym oficjalnym profilu na Facebooku o godz. 20:00.