fot. Lotto Soudal

John Degenkolb zachowując środki ostrożności postanowił wybierać się na rowerowe przejażdżki z żoną i dziećmi.

W obliczu pandemii koronawirusa każdy z nas musi radzić sobie po swojemu. Nie inaczej ma się to kolarzy, którzy nie mogą się ścigać i odbywać treningów w grupach. Swój pomysł na tę sytuację przedstawił kolarz Lotto Soudal.

Zastanawiacie się jak wygląda home office kolarza w czasach kiedy nie można się ścigać, a szkoły są zamknięte? Razem z żoną i dziećmi jeździmy na przejażdżki w mało uczęszczane miejsca, oczywiście zachowując wszelkie normy bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że wszyscy radzicie sobie jakoś w tych dniach. Po rowerze wracamy do domu, poczytam książki dzieciom i posłucham muzyki, aby się wyciszyć. Bądźcie zdrowi i od zobaczenia wkrótce

– poinformował John Degenkolb za pomocą Instagrama.