fot. CCC Team/Twitter

Węgier, który jeszcze rok temu jeździł w młodzieżowym CCC Development Team już udowadnia swoją wartość. Na pierwszym etapie Tour des Alpes Maritimes et du Var zajął wysoką piątą lokatę.

Mimo tego, że ekipa CCC Team nie odniosła jeszcze premierowego zwycięstwa w tym sezonie to postawa “Pomarańczowych” w ostatnich wyścigach jest bardzo dobra. Tylko na dzisiejszym etapie oprócz wspomnianego Węgra jeszcze Fausto Masnada finiszował na niezłej dwunastej pozycji. Daję to nadzieję, że na najbliższych dwóch etapach kolarze polskiej ekipy powalczą o etapowy skalp.

Na temat swoich odczuć z pierwszego etapu francuskiej “etapówki” w wypowiedzi dla oficjalnej strony zespołu odniósł się sam Attila Valter.

Ściganie na Tour des Alpes Maritimes et du Var zaczęliśmy od długiego etapu, liczył on 186 kilometrów. Czułem się świetnie przez ostatnie kilka dni, a kiedy wczoraj zrobiliśmy rekonesans, bardzo zależało mi na tym, aby ukończyć ściganie wysoko, bo trasa była pasowała mi idealnie. Przez cały dzień jechaliśmy umiarkowanym tempem i myślę, że to właśnie dlatego ucieczce udało się dojechać do mety. Jako ekipa pracowaliśmy świetnie przez cały etap. Rewelacyjną robotę wykonaliśmy też na ostatnich ośmiu kilometrach – jechaliśmy wtedy z przodu, a Fausto i ja byliśmy w stanie zacząć podjazd z pierwszej i drugiej pozycji. Zachowałem siły na końcówkę, a na ostatnich 500 metrach przeprowadziłem atak, który dał mi piąte miejsce. To sprawiło, że chcę się pokazać z jeszcze lepszej strony

– powiedział Węgier.

Jutrzejszy etap przyniesie kolarzom 175 kilometrów pagórkowatej trasy. Finisz etapu odbędzie się na Col d’Eze, czyli na znanym podjeździe z wyścigu Paryż-Nicea.