fot. Team Bahrain - McLaren/Twitter

Baskijski kolarz ma już za sobą inaugurujący start w 2020 roku na pierwszym etapie Vuelta a Andalucia, na którym musiał uznać wyższość jedynie Jakoba Fuglsanga (Astana Pro Team).

30-letni zawodnik, który od tego sezonu jest liderem ekipy Bahrain – McLaren ma za sobą nie do końca udane przygotowania do pierwszych wyścigów sezonu. Przypomnijmy, że dokładnie 1 lutego miał on bardzo nieprzyjemną kraksę, gdy w niego i jego przyjaciela wjechał samochód. Na szczęście po krótkiej hospitalizacji mógł on wrócić do pełnej sprawności. Daje to więc same powody do radości dla Landy.

Jestem bardzo szczęśliwy z mojego pierwszego wyścigu w tym sezonie. Sądzę, że wykonaliśmy dobrą robotę na ostatnim podjeździe. Atakowałem próbując wygrać etap, ale miałem silnego rywala, którym był Jakob. 20 dni od wypadku odzyskuje pewność siebie i mam w sobie pozytywne emocje. Ponadto jestem usatysfakcjonowany, ponieważ pierwszego dnia po powrocie do ścigania nigdy nie wiesz w jakiej jesteś formie, więc jestem naprawdę zadowolony, że jestem w stanie konkurować z moimi rywalami

– powiedział dziennikarzom trzeci kolarz Giro d’Italia z 2015 roku. 

Warto nadmienić, że oprócz kolarza rodem z Kraju Basków w czołowej dziesiątce znalazło się jeszcze dwóch zawodników ekipy z Bliskiego Wschodu. Byli nimi trzeci Dylan Teuns oraz piąty Pello Bilbao. Daje to wiele taktycznych możliwości przed nadchodzącymi etapami, co sprawia, że pozycja Jakoba Fuglsanga może być zagrożona. Świetną taktykę zespołu po przekroczeniu linii mety chwalił Teuns.

Taktycznie dobrze rozegraliśmy wyścig i udowodniliśmy, że jesteśmy mocnym zespołem. Osobiście jestem w niezłej formie i mam dobre nogi, tak jak to było w Volta a la Comunitat Valenciana. Dalej będę się starać uzyskać dobre rezultaty, zarówno na etapach, jak i w klasyfikacji generalnej 

– przyznał zwycięzca Tour de Pologne z 2017 roku.

Bez wątpienia jest to bardzo obiecujący początek sezonu dla ekipy Bahrain-McLaren. Po zwycięstwie w całym Saudi Tour, dzięki sprinterowi Philowi Bauhausowi, również kolarze radzący sobie w trudniejszym terenie świetnie się prezentują w 2020 roku. Cieszy zwłaszcza dyspozycja Mikela Landy, który buduje swoją formę na Tour de France, w którym po raz pierwszy w swojej karierze ma być samodzielnym liderem zespołu.