fot. Sunweb

Pozbawiona gwiazdy światowego kolarstwa Toma Dumoulina drużyna Sunweb zaprezentowała w Amsterdamie stroje i cele na sezon 2020. Koszulki zostają takie same, ale wyzwania nieco się zmieniają, ponieważ zabraknie pośród nich walki o zwycięstwo w wielkim tourze, co było możliwe z “Motylem z Maastricht”.  

Jak wiadomo, z końcem sezonu 2019 z zarejestrowanego w Niemczech zespołu odeszła największa gwiazda, Tom Dumoulin. Tym samym od stycznia nowy lider zespołu Michael Matthews wraz z kolegami będą musieli starać się o punkty do rankingu Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), których zdobywanie jest tożsame z zajmowaniem wysokich miejsc w wyścigach.

Matthews będzie celował w wiosenne klasyki i etapowe zwycięstwa w wielkich tourach, podobnie pozyskany z Lotto-Soudal Tiesj Benoot. Tymczasem zdolni Wilco Keldermann i Sam Oomen mają powoli przymierzać się do walki o najwyższe lokaty w trzytygodniowych wyścigach, choć szef zespołu Ivan Spekenbrink realistycznie przestrzega przed nastawianiem się na zwycięstwa w wielkich tourach w nadchodzącym sezonie.

– Wciąż mamy ambicje jeśli idzie o wielkie toury, ale nie byłoby realistyczne oczekiwać, że wygramy któryś z nich w 2020 roku. Chcemy dobrze zaprezentować się w klasykach i odnosić sukcesy w sprintach, posiadając najlepszy sprinterski pociąg. Nie chcę, żeby to zabrzmiało arogancko, ale nasza drużyna do lat 23 jest prawdopodobnie najbardziej utytułowaną na świecie. Siedmiu z naszych kolarzy awansowało do World Touru, a ponadto mieliśmy nawet w swoich szeregach mistrza świata

– powiedział Spekenbrink, nawiązując do dyskwalifikacji Nilsa Eekhoffa z wyścigu o mistrzostwo świata orlików w brytyjskim Yorkshire.

Stroje Teamu Sunweb na przyszły sezon prawie się nie zmieniły, bowiem powielono główny motyw z 2019 roku. Jedyną zauważalną zmianą jest większa liczba odcieni czerwieni na koszulkach. Spodenki pozostawiono czarne.

Męska drużyna Sunweb odniosła w 2019 roku tylko dziewięć zwycięstw (nie licząc triumfów w poszczególnych klasyfikacjach różnych wyścigów), spośród których najbardziej wartościowymi są sukcesy “Blinga” w Grand Prix Cycliste de Quebec oraz Nikiasa Arndta w hiszpańskiej Vuelcie.