Fot. Federazione Ciclista Italiana

78 medali, 13 tęczowych koszulek, 16 tytułów Mistrzów Europy i 31 złotych krążków. Tak prezentuje się przedolimpijski dorobek reprezentacji Włoch we wszystkich kolarskich wyścigach. Federazione Ciclista Italiana potwierdziła, że jest to najlepszy wynik w całej historii profesjonalnego kolarstwa na Półwyspie Apenińskim.

Wyliczenie wszystkich sukcesów stało się też mottem tegorocznej edycji Giro d’onore. Organizowane przez Federciclo coroczne spotkanie odbyło się wczorajszego wieczoru w modeńskiej cytadeli. To miejsce w przeszłości nie mogło kojarzyć się dobrze, gdyż historycznie to właśnie tam ludzie skazani na śmierć dokonywali swojego żywota. Tym razem spotkali się tu wszyscy wielcy włoskiego kolarstwa, którzy zostali uhonorowani przez włoską federację za swoje sukcesy.

Najbardziej wzruszającym momentem całej gali było przyznanie nagrody „Azzurri per sempre”. Laureatami tego tytułu zostali Samuele Manfredi, Lorenzo Gobbo i mechanik Vincenzo Bonavita. Wyróżniony został też Adriano Malori, ale z uwagi na zakończenie kariery nie pojawił się na gali. Federacja chciała uhonorować czterech mężczyzn, którzy będąc mistrzami zarówno sportu jak i życia stanowią fundament włoskiego kolarstwo. Mimo kontuzji i przeciwności losu swoją postawą udowadniają, że są na zawsze częścią kolarskiej braci. Do zawodników i przedstawicieli związku, poprzez połączenie wideo swoją wiadomość skierował też Alex Zanardi. Były kierowca wyścigowy, który podczas wypadku w wyścigach samochodowych stracił obie nogi nie odszedł całkowicie od rywalizacji i bierze udział w zawodach parakolarstwa. W 2012 roku podczas Igrzysk Paraolimpijskich w Londynie zdobył dwa złote medale.

Wśród wyróżnionych zawodników znalazł się Elia Viviani, który po otrzymaniu nagrody przyznał, że cieszy go to wyróżnienie, ale czas najwyższy by myśleć już o przyszłym sezonie:

Nagrody są miłe, ale cieszę się, że ten okres już dobiega końca. Od piątku zaczynam myśleć o ciężkim treningu.

Uhonorowani zostali również Davide Formolo, Matteo Trentin i Davide Martinelli, który pojawił się w towarzystwie swojego ojca Beppe. Co ciekawe rodzina Martinelli, będzie od przyszłego sezonu pracować wspólnie reprezentując barwy Astany. Wielkimi brawami został nagrodzony także Marco Villa, trener, który swoją pracą przywraca lata świetności włoskiemu kolarstwu torowemu oraz Francesco Lamon, podstawowy zawodnik torowego kwartetu. Za ciągły rozwój kobiecego kolarstwa został nagrodzony Edoardo Salvoldi, dyrektor techniczny ds. aktywności wszystkich kobiecych drużyn. Federciclo doceniło także wybitne kolarki. Marta Bastianelli i Letizia Paternoster nie były jednak obecne na wręczeniu nagród, gdyż odpoczywają po ciężkim sezonie na Zanzibarze.