fot. ASO / Sarah Meysseunier

Kwestia prowadzenia w rankingu UCI w przerwie międzysezonowej praktycznie się rozstrzygnęła. Dzięki zwycięstwu w Giro dell’Emilia, Primoz Roglic zbudował dużą przewagę nad najgroźniejszymi rywalami.

Nie da się ukryć, że dla Primoza Roglica tegoroczny sezon jest lepszy niż mógł sobie wyobrazić. Słoweniec wygrał bowiem wszystkie wyścigi, w których wystartował (!) nie licząc mistrzostw świata i Giro d’Italia (z którego i tak przywiózł dwa zwycięstwa etapowe). Nie specjalnie dziwi więc fakt, że to właśnie on utrzyma pozycję lidera rankingu światowego przez przerwę zimową. Jego przewaga nad drugim Julianem Alaphilippe urosła bowiem do nieco ponad 750 punktów.

Po ostatnim tygodniu do niewielkich zmian doszło tuż za podium. O dwie pozycje przesunął się bowiem Alejandro Valverde, który przeskoczył z 6. na 4. lokatę. Na przełomie trzeciej i czwartej dziesiątki spory skok zaliczył także Mike Teunissen, który wskoczył na 27. miejsce.

Jeśli chodzi o Polaków, na 49. pozycji znajduje się Rafał Majka. Co ciekawe, o jedno oczko (z 72. na 71. pozycję) awansował Michał Kwiatkowski. Nieco większy skok, po bardzo solidnym występie w CRO Race zanotował Maciej Paterski, który okupuje obecnie 191. miejsce.

W rankingu narodowym sytuacja praktycznie się nie zmieniła. Na czele pozostają Belgowie, a Polacy plasują się na 15. miejscu z minimalną przewagą nad Irlandczykami.