fot. Team Sunweb

Nils Eekhoff (Holandia), który został zdyskwalifikowany po zwycięstwie w wyścigu kategorii orlików, powiedział mediom, że nie miał pojęcia, iż wracając po kraksie do kolumny wyścigu za samochodem, podejmował ryzyko związane z późniejszą dyskwalifikacją. Po decyzji sędziów zalał się łzami.

Eekhoff jako pierwszy przekroczył linię mety w wyścigu orlików i zaraz za nią rozpoczął świętowanie wraz z członkami swojego zespołu. Jednak sędziowie poprosili ich do swojego autobusu w celu obejrzenia zapisu video z tego, jak “holował” się za samochodem po kraksie, w której uczestniczył około 130 km przed metą. Ostatecznie zdecydowano się skorzystać z jednego z paragrafów kodeksu UCI i zastosowano maksymalną karę (czyli dyskwalifikacji) za korzystanie ze strumienia powietrza w celu zniwelowania straty do peletonu. Ukarany czyn można zobaczyć na poniższym video.

– Miałem kraksę, przemieścił mi się obojczyk, ustawiliśmy go na miejsce, a ponadto miałem awarię roweru, dlatego to wszystko trwało dłużej. Następnie wróciłem na rower i samochód pomógł mi doścignąć kolumnę wyścigu, a potem sam wróciłem do peletonu. W momencie kraksy do mety wciąż pozostawało 125 km. Wyścig wciąż nie został rozstrzygnięty. Według mojej opinii wywalczyłem to sobie. To jest dozwolone, aby po kraksie zostać doprowadzonym do kolumny wyścigu. Nie miałem pojęcia, że podejmuję ryzyko

– powiedział po dyskwalifikacji portalowi Cyclingnews Nils Eekhoff.

Interesami Eekhoffa zajmuje się prestiżowa agencja SEG Racing, która poinformowała prasę, że rozważa podjęcie kroków prawnych.

– Razem z drużyną Sunweb prześwietlimy tę sytuację i rozważymy prawne rozwiązania obrony interesów Nilsa [Eekhoffa]. Jesteśmy bowiem pewni, że zasłużył na koszulkę mistrza świata. Nasi prawnicy zajmują się tą sprawą

– napisano w rozesłanym oświadczeniu.

Istotne i interesujące zarazem jest w tej sprawie również to, że sędziowie nie widzieli zapisu z nagrania video do momentu zakończenia wyścigu. Sędzia VAR powiedział bowiem swoim kolegom, by przyjrzeli się zdjęciom dopiero po mecie.

– Analiza materiału odbyła się w autobusie sędziów przy obecności ich wszystkich. Gdy mamy do czynienia ze zwycięzcą lub kolarzem, który zdobył miejsce na podium, sędzia odpowiedzialny za video ogląda wiele materiałów, by potwierdzić jego wartość i upewnić się, że nic się stało

– poinformował Louis Chenaille, rzecznik Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI).

Poza 21-letni Nilsem Eekhoffem, który na co dzień ściga się dla drużyny Sunweb, zdyskwalifikowani zostali również reprezentujący Włochy Alexander Konychev oraz Andreas Nielsen z Danii. Każda z ich drużyn musi również zapłacić 200 franków szwajcarskich.