Foto: Magda Tkacz

Nikol Płosaj (UKS TFP Jedynka Kórnik) i Maksym Varenyk (Ukrainian Myunnt Argo) sięgnęli po zwycięstwa na obu piątkowych etapach rozegranych w ramach 2. edycji Dolny Śląsk Tour – Skoda Auto Sudety.

Dzień po kolarskim kryterium „O Złotą Spinkę Prezydenta Miasta Wałbrzycha” kolarze i kolarki rozpoczęli właściwą rywalizację w drugiej edycji Dolny Śląsk Tour – Skoda Auto Sudety. Piątkowy program przewidywał aż dwa etapy.

Próba czasu pod Przełęcz Palczyk

Pierwszym z nich była poranna czasówka rozgrywana w Zagórzu Śląskim. Zawodnicy pojedynczo walczyli na liczącej 2800 metrów trasie, wiodącej z Zagórza Śląskiego pod Przełęcz Palczyk. Całkowite przewyższenie na tym krótkim, acz wymagającym odcinku wyniosło 142 metry.

Jako pierwsi wyzwania podjęli się juniorzy młodsi, których na starcie pojawiło się 56. Rywalizacja przy pięknej, słonecznej pogodzie zakończyła się sukcesem zawodnika ukraińskiej grupy Mynnut Agro, Maksyma Varenyka. Jako jedyny przekroczył on barierę 7 minut, przekraczając linię mety z wynikiem 6’46. Tym samym objął on również prowadzenie w klasyfikacji generalnej dolnośląskiego wyścigu.

Drugie miejsce zajął wśród juniorów młodszych Karol Kusy (KS Agros Zamość), docierając do mety po 7 minutach, zaś miejsca na podium dopełnił Marek Kapel (NOSiR BDC Development), tracąc zaledwie sekundę do poprzednika.

Po juniorach na starcie stanęły panie, pośród których były zarówno juniorki, orliczki, jak i zawodniczki elity. Jedną z pierwszych, które wyruszyły na trasę, była Nikol Płosaj. Kolarka UKS TFP Jedynka Kórnik jechała równo i mocno, finiszując po upływie 7 minut i 28 sekund, co okazało się najlepszym rezultatem w gronie kobiet. Miejsc na podium etapu dopełniły Karolina Sowa z MAT Atom Deweloper Wrocław (7’50) i Karolina Stępień z LSKK Bełchatów (8’15). Do Płosaj trafiła również koszulka liderki klasyfikacji generalnej DŚT, a Sowa i Stępień założyły odpowiednio niebieską i zieloną koszulkę.

Etap ku pamięci Stanisława Szozdy

Po kilku godzinach odpoczynku uczestnicy Dolny Śląsk Tour powrócili do rywalizacji. Tym razem czekał na nich etap ze startu wspólnego, prowadzący po 20-kilometrowej rundzie wokół Dobromierza. To właśnie stąd pochodziła jedna z największych legend w historii polskiego kolarstwa – Stanisław Szozda – w związku z czym organizatorzy wyścigu drugi etap poświęcili właśnie jego pamięci.

Wspomnianą rundę, wiodącą przez jeden, niezbyt wymagający podjazd, zarówno kobiety, jak i juniorzy młodsi pokonywali czterokrotnie, co przekładało się na łączny dystans nieco ponad 80 kilometrów.

Dominacja Jedynki Kórnik w kobietach

Wyścig kobiet przez pierwszą połowę dystansu był bardzo spokojny i nic w tym dziwnego, bowiem w peletonie obecnych było zaledwie 28 zawodniczek, a najliczniejsza z drużyn – UKS TFP Jedynka Kórnik – miała aż siedem reprezentantek. To mocno ostudziło chęci do harców u pozostałych dziewczyn.

Zmianę w sytuacji na trasie przyniosła druga runda, a konkretnie jedyny na niej podjazd pod górską premię. Tam na prowadzenie wysunęły się: Karolina Sowa i Oliwia Majewska (MAT Atom Deweloper Wrocław), Adrienn Szabo (Fehervar Cycling Team) oraz Joanna Golec, Nikol Płosaj i Wiktoria Polak (UKS TFP Jedynka Kórnik). Szóstka kolarek szybko zaczęła budować przewagę nad resztą stawki, która finalnie przekroczyła 4 minuty.

W miarę zbliżania się do mety ucieczka podzieliła się, a walkę o etapowe zwycięstwo stoczyły między sobą Płosaj i Sowa. Podobnie jak przed południem, także tym razem najlepsza okazała się zawodniczka Jedynki Kórnik, utrzymując tym samym prowadzenie w klasyfikacji generalnej i żółtą koszulkę Skoda Auto Sudety. Obok niej na podium stanęły Sowa i Polak.

Dynamiczna walka juniorów młodszych

Podobnie jak u kobiety, także i w wyścigu juniorów młodszych pierwsza runda minęła spokojnie. Peleton, w którym kręciło 52 zawodników, uaktywnił się dopiero na drugim okrążeniu. Juniorzy podejmowali kolejne próby odjazdów, jednak przez dłuższy czas wszelkie akcje kończyły się niepowodzeniem.

Dopiero na trzeciej rundzie na prowadzenie odskoczyła piątka zawodników, a pośród nic Kacper Maciejuk (KS Pogoń Puławy) i lider wyścigu Maksym Varenyk (Ukrainian Myunnt Argo), zwycięzca porannej czasówki. Ukrainiec także tym razem okazał się najmocniejszy i na finiszu pewnie pokonał Maciejuka, umacniając się jednocześnie na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Obok niego i kolarza z Puław na „pudle” stanął drugi z zawodników Mynuut Argo, Vitalii Kost.