fot. La Gazetta Dello Sport

Katarzyna Niewiadoma zajęła 5. miejsce w zakończonym wczoraj Giro Rosa. Polka wyrównała swój najlepszy wynik z 2015 roku.

Canyon SRAM Racing wygrał etap jazdy drużynowej na czas i Niewiadoma została liderką wyścigu. Różową koszulkę straciła dopiero na 5. etapie. Była blisko podium, ale zanotowała dużą stratę na przedostatnim etapie z metą na Malga Montasio. Tym samym spadła na 6. miejsce w klasyfikacji generalnej. Ostatecznie zdołała awansować na 5. pozycję.

Czuję duży niedosyt z powodu 9. etapu. Strata mojego 3. miejsca w klasyfikacji generalnej spowodowała u mnie przygnębienie i smutek. Nie tylko z powodu moich osobistych celów, ale także dlatego, że nie udało się wykończyć pracy zespołu. Cała drużyna przechodziła z etapu na etap z pasją i miłością. Każdy celował wysoko i nie nigdy się nie poddawał. Stworzyliśmy świetne wspomnienia, których nigdy nie zapomnę

– przyznała reprezentantka Polski w rozmowie dla Canyon SRAM Racing.

Polka piąty raz z rzędu ukończyła Giro Rosa w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej. Jednak tegoroczna edycja wyścigu była dla niej wyjątkowa, gdyż przez dłuższy czas była jego liderką.

Rozpoczęłyśmy świetnie od wygrania drużynowej czasówki. Walczyłyśmy do końca. Rzeczywistością jest, że niektóre dziewczyny są mocniejsze od nas i musimy wziąć lekcję na przyszłość. Widzę duży potencjał w naszej drużynie i wierzę, że jeśli będziemy kontynuować taką jazdę i mieć taką przyjemność z jazdy, to będziemy jeszcze lepsze w najbliższej przyszłości

– dodała Niewiadoma.