fot. CCC Development Team
Patryk Stosz, Kamil Małecki, Piotr Pękala, Kacper Walkowiak i Szymon Tracz zmierzą się z trasami przygotowanymi przez organizatorów Małopolskiego Wyścigu Górskiego.  
W tym tygodniu ścigamy się jeszcze na Węgrzech, więc musieliśmy podzielić skład tak, aby zawodnicy walczyć zarówno tam, jak i w Polsce. Małopolski Wyścig Górski pojedzie pięciu kolarzy, którzy dobrze czują się w rejonie pagórkowatym i górskim
– mówi Robert Krajewski, prezes i dyrektor sportowy CCC Development Team.  
Na pierwszym etapie sporą szanse będą mieli uciekinierzy, jeśli w odjazd pojadą mocni zawodnicy, będzie bardzo ciężko dogonić ich w tym terenie. W przypadku, gdy przyjdzie grupa, na pewno nie będzie to dobra szansa dla sprinterów, a raczej dla kolarzy, którzy dobrze czują się na krótkich, stromych podjazdach
– analizuje Piotrek Pękala. Według niego, kluczowy dla klasyfikacji generalnej będzie ostatni etap z podjazdem na Przehybę.
Jechałem go w tamtym roku i muszę przyznać, że jest gdzie się zmęczyć. – Patent na ten podjazd jest prosty: jechać tak mocno jak się da i liczyć, że będzie się miało lepszy dzień od rywali
– dodaje Pękala.  
Trasa jest dosyć ciekawa, co jeszcze bardziej podkręca mnie do mocniejszej walki. Swoją formę na dzień dzisiejszy oceniam na dobra. Jak narazie nie czuje żadnego dyskomfortu, miejmy nadzieję, że tak pozostanie do wyścigu
– mówi Patryk Stosz.
Przygotowania szły według planu, udało mi się też zrobić kilka mocniejszych treningów w bardziej górzystym terenie – wyjaśnia Patryk Stosz i dodaje, że najciekawiej według niego zapowiada się ostatni, niedzielny etap z Chochołowskich Term na Przehybę. Na tym podjeździe będzie walka o dobrą pozycję w klasyfikacji generalnej
– przekonuje Patryk Stosz.  
Ten wyścig w przeszłości często padał łupem Pomarańczowych. W 2018 wygrał go Amaro Antunes, który obecnie jest zawodnikiem CCC Team. Dwa lata temu zwyciężył Maciej Paterski, w 2016 roku Mateusz Taciak. Wyścig rozpocznie się od zmagań na krakowskim Rynku Głównym od kryterium. Będzie szybko i dynamicznie, a zwycięzcę wyłoni wyścig australijski. Można powiedzieć, że to idealna rozgrzewka przed kolejnymi dniami zmagań.
ETAP I, MYŚLENICE – WIELICZKA, 14.06., 120 KM
Na trasie łączna suma przewyższeń to 1840 metrów. Kolarze będą mieli sporo roboty, a dopiero przedsmak tego, co czeka ich na kolejnych etapach. Mało prawdopodobnym rozwiązaniem jest finisz z peletonu. Na trasie na powinniśmy być świadkami prób ucieczek. Po 120 kilometrach zmagań z trudnym terenem zawodnicy zameldują się w Wieliczce, mieście znanym z historycznej kopalni soli, którą rocznie odwiedza ponad półtora miliona turystów.
ETAP II, NIEPOŁOMICE – NOWY TARG, 15.06., 146 KM
Kolarze wyruszą z Niepołomic, gdzie znajduje się piękny Zamek Królewski. Na trasie wiodącej do Nowego Targu suma przewyższeń wyniesie 2210 metrów. Początek będzie w miarę płaski, ale potem organizatorzy zaplanowali wymagającą wspinaczkę. Teren będzie bardziej pofałdowany niż piątek. Metę usytuowano w największym mieście i historycznej stolicy Podhala, Nowym Targu.
ETAP III CHOCHOŁOWSKIE TERMY – PRZEHYBA, 16.06., 136 KM
Na całej, liczącej 136 km trasie będzie mnóstwo okazji do tego, by najmocniejsi pokazali swoją siłę. Suma przewyższeń przekroczy 2500 m. Zawodnicy wystartują z Chochołowskich Term, a ściganie zakończą morderczym podjazdem na Przehybę usytuowaną na wysokości 1175 m n.p.m. Obserwowanie ich walki będzie nie lada gratką dla fanów kolarstwa.