fot. ASO / Alex Broadway

Dylan Groenewegen (Jumbo-Visma) wygrał trzeci etap 4 Jours de Dunkerque. Holender wyprzedził na finałowych metrach Marca Sarreau (Groupama-FDJ) i Christophe’a Laporte’a (Cofidis). 

Przedostatni etap francuskiej imprezy kategorii 2.HC liczył 157 kilometrów. Kolarze po starcie w Laon kierowali się w pagórkowatym terenie w stronę niewielkiego, lecz istotnego w dziejach świata Compiegne.

źr. procyclingstats.com

Niedługo po starcie do ucieczki rzucili się: Jens Keukeleire (Lotto Soudal), Elmar Reinders (Roompot-Charles), Anthony Turgis (Total Direct Energie), Nicolas Baldo (St Michel) i Dries De Bondt (Corendon-Circus). Piątka zdołała wypracować maksymalnie dwie i pół minuty przewagi, ale peleton nie pozwolił jej zbyt długo harcować. Dogoniona została około 80 kilometrów przed finiszem. Swoich sił spróbowali zatem inni zawodnicy: Stan Dewulf (Lotto Soudal), Sjoerd Van Ginneken (Roompot-Charles), Yoann Paillot (St Michel) oraz Kenny Dehaes (Wallonie-Bruxelles).

Czwórka jechała przed zasadniczą grupą nieco dłużej, ale także nie zdołała wypracować dużego zapasu (maksymalnie wynosił on nieco ponad minutę). Dopędzona została jednak zaledwie 5 kilometrów przed metą. O zwycięstwie miał zatem zadecydować – po raz kolejny w tegorocznej edycji wyścigu – sprint dużej grupy.

Faworyt – Dylan Groenewegen – nie zawiódł oczekiwań. Po efektownym sprincie odniósł swoje trzecie już w tym wyścigu zwycięstwo. Na “kresce” pokonał Marca Sarreau (Groupama-FDJ) i Christophe’a Laporte’a (Cofidis).