Pierwszy tydzień Giro d’Italia układa się zdecydowanie po myśli Primoza Roglica. Słoweniec zauważa jednak, że wycofanie się Toma Dumoulin wcale nie przybliżyło go do zwycięstwa w całym wyścigu.

Jeszcze przed rozpoczęciem La Corsa Rosa mówiło się o trzech głównych faworytach do zwycięstwa – Tomie Dumoulin, Primozu Roglicu oraz Simonie Yatesie. Niestety po 5 etapach jeden z nich nie kontynuuje już jazdy. Mimo to lider wyścigu nie uważa, by teraz walka o zwycięstwo była łatwiejsza.

Wycofania się Toma nic nie zmienia. Wcale nie będzie łatwiej. Najważniejsze jest, że mój zespół pozostaje skupiony i znakomicie wykonuje swoją pracę. Wiem, że jutro mogę stracić koszulkę, lecz nie będzie to coś zupełnie niespodziewanego. Chcemy nadal jechać mądrze i uważać na tych, którzy mogą nas atakować

– powiedział Roglic.

Przypomnijmy, że szósty etap Giro d’Italia prowadzi do San Giovanni Rotondo, do którego prowadzi podjazd drugiej kategorii.