Quick-Step Floors / © Tim De Waele

Organizatorzy wyścigu E3 BinckBank Classic, znanego wcześniej jako E3 Harelbeke, nie mają od wczoraj łatwego życia. UCI postanowiła bowiem zabronić dalszego wykorzystywania plakatu promującego marcową imprezę.

Pierwsze głosy sprzeciwu wobec akcji promocyjnej stworzonej przez belgijskich działaczy pojawiły się praktycznie od razu po opublikowaniu plakatu na oficjalnym koncie twitterowym wyścigu. Trzeba było jednak poczekać, aż sprawą zajmie się UCI, które wczoraj oficjalnie zabroniło dalszego używania kontrowersyjnej grafiki.

UCI nie zgadza się i szczerze potępia wybór, jakiego dokonali organizatorzy E3 BinckBank Classic, czyli imprezy z cyklu World Tour, publikując oficjalny plakat promujący imprezę. Podobnie jak w poprzednich latach postanowiliśmy więc zainterweniować, przypominając jak wielką odpowiedzialność niesie za sobą tworzenie międzynarodowej imprezy na najwyższym poziomie. Od dłuższego czasu walcząc z męsko-damskim podziałem w kolarstwie, czujemy się mocno urażeni akcją, będącą przeciwieństwem polityki równości płci. Nakazujemy więc organizatorom całkowite usunięcie materiałów promocyjnych ze strefy publicznej

– czytamy w oficjalnym oświadczeniu Międzynarodowej Unii Kolarskiej.

Jeszcze wczoraj wielu kibiców, którzy nie byli na bieżąco z mediami społecznościowymi, pytało gdzie przedmiot całego problemu. Śpieszymy więc z wyjaśnieniem. Plakat opublikowany przez organizatorów został praktycznie od razu uznany za seksistowski. Wszystko ze względu na tekst, brzmiący “Kto koronuje się na księcia Harelbeke?” i mocno dwuznaczną grafikę.