Foto: @gettysport

Tradycyjnie w hiszpańskim klasyku o prymat walczyli mocni sprinterzy. Tym razem na podium znaleźli się dwaj Niemcy i Słoweniec.

Świetną pracę całego zespołu, w którym brylował dziś Maciej Bodnar bardzo skutecznie wykończył Pascal Ackermann (BORA – hansgrohe):

To był długi i trudny wyścig, a na zakończenie czekał nas bardzo szybki finisz. Dzięki mojej drużynie udało mi się wygrać i udanie rozpocząć sezon. Jest to dla mnie wielka motywacja przed Volta ao Algarve i belgijskimi klasykami.

Niewiele zabrakło, aby Marcel Kittel cieszył się ze swojego drugiego triumfu w sezonie. Jednak kolarz Katusha – Alpecin musiał ostatecznie zadowolić się drugim miejscem:

Pascal był bardzo mocny i nie udało się z nim wygrać. Obrałem złą linię na finiszu i to być może zadecydowało o porażce. Jednak opuszczam Hiszpanię w dobrym nastroju. Jestem zadowolony z mojej formy i nadzieją spoglądam na zbliżający się UAE Tour.

Dość niespodziewanie Luka Mezgec, a nie Matteo Trentin liczył się w walce o podium spośród kolarzy Mitchelton – Scott. Słoweniec wywalczył trzecie miejsce, ale nie był w stanie dotrzymać kroku niemieckim sprinterom:

Czapki z głów dla drużyny, która była naprawdę świetna. Rozdawaliśmy bardzo długo karty, ale niestety na kresce dwóch kolarzy było ode mnie szybszych. Na podjazdach staraliśmy się nadawać takie tempo, aby ich zgubić. Jednak ostatecznie przetrzymali to i finiszowali lepiej ode mnie.