fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Przy okazji prezentacji zespołu Kometa Alberto Contador wraz ze sztabem ekipy sugerowali możliwe rozwiązania mające na celu przerwanie dominacji Team Sky w wielkich tourach.

Drużyna Kometa będzie się składać de facto z trzech ekip – juniorskiej, do lat 23 oraz grupy kontynentalnej. Do współpracy Contador zaprosił m. in. swojego wiernego gregario Jesusa Hernandeza, który to odniósł się do sugestii zakazania niektórych nowinek technologicznych w kolarstwie.

Nie możemy przeciwstawiać się technologii, bo chociażby słuchawki sprawiają, że na trasie wyścigu kolarze czują się dużo bezpieczniej. Inną sprawą są pomiary mocy. Myślę, że w treningu jest to bardzo przydatne, ale gdyby zabronić tego urządzenia podczas wyścigu… Nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu

-opowiada Hernandez.

Sam Alberto Contador poruszył wątek dysproporcji finansowych wśród najmocniejszych drużyn. Pistolero przypomniał postulat wprowadzenia znanego chociażby z NBA “salary cap”, czyli odgórnych limitów płac.

To złe dla kolarstwa, że jedna drużyna może skupić praktycznie wszystkich najlepszych kolarzy dostępnych na rynku. Nie może być tak, że zawodnicy którzy byliby liderami w innych ekipach są pomocnikami w jednej mocnej drużynie. W takim przypadku jak Sky innym ekipom jest bardzo trudno wymyślić jakąkolwiek taktykę, która mogłaby przełamać wyścig

-tłumaczy Contador cytowany przez gazetę El Mundo.

Swoją opinię wyraził także szef firmy Kometa, Giacomo Pedranzini, który uważa, podobnie jak Hernandez, że w kolarstwie powinno być mniej technologii.

Kolarstwo byłoby piękniejsze, gdyby było mniej nowinek, jak w czasach Bahamontesa. Powinniśmy bazować na instynkcie zawodników. W 2016 roku Ivan Basso powiedział mi, że kolarstwo zamiera i trzeba coś z tym zrobić. Powinniśmy przywrócić “ludzki czynnik” do ścigania.