Fot. Dimension Data

Mark Cavendish (Dimension Data) przyznał w wywiadzie dla BBC Sport, że był niewłaściwie leczony na mononukleozę, dlatego jej skutki były jeszcze gorsze, a okres niedyspozycji fizycznej dodatkowo się wydłużył. Trenuje już jednak normalnie i ma nadzieję, że wszystko wróci do normy. 

Mark Cavendish rozmawiał z brytyjską telewizją publiczną podczas rekonesansu trasy mistrzostw świata 2019 w Yorkshire.

W związku z tym, że to [mononukleoza] nie było leczone właściwie, robiłem sobie większą i większą krzywdę. Ale wydaje się, że teraz mogę trenować normalnie, że to już za mną

– powiedział Cavendish.

“Manxman” testował trasę wyścigu o mistrzostwo świata ze startu wspólnego, który odbędzie się wrześniu 2019 roku. Jest ona bardzo zbliżona do tej, która stanowiła trasę pierwszego etapu Tour de France 2014, kiedy to Cavendish przewrócił się i złamał obojczyk. Zasadnicza różnica polega na ostatnich 90 kilometrach, na które składa się siedem rund.

Mark Cavendish nie widzi dla siebie zbyt dużych szans na zdobycie drugiego w karierze tytułu mistrza świata (poprzednio triumfował w Kopenhadze w 2011 roku), ale podkreśla kolektywną siłę reprezentacji Wielkiej Brytanii.

Ten wyścig [o mistrzostwo świata] będzie miał zupełnie inną dynamikę. Ja zaś nie czuję na sobie takiej presji, jaką miałem, gdy w 2014 roku przyjechał tutaj Tour. Tytuł mistrza świata dla Wielkiej Brytanii jest do zrobienia, ponieważ mamy silny skład i wiele opcji do gry

– dodał kolarz Dimension Data.

Mark Cavendish zainauguruje sezon 2019 w styczniu podczas argentyńskiego wyścigu dookoła prowincji San Juan. Ma nadzieję, że nadchodzący rok będzie dla niego bardziej udany, chociaż – jak przyznał – “z wirusem Epsteina-Barra nigdy nie wiadomo”.