fot. Michał Kapusta

Ostatnie dni mogą być wielkim rozczarowaniem dla Sama Bennetta. Irlandczyk, mimo kapitalnego sezonu 2019, stracił swoją pozycję w zespole BORA – hansgrohe i nie wystartuje w Giro d’Italia.

Zgodnie z informacjami uzyskanymi od Ralpha Denka, Sam Bennett stracił pozycję drugiego sprintera w ekipie BORA – hansgrohe. Na zdecydowanie więcej liczyć będzie mógł Pascal Ackermann, który wystartuje w Giro d’Italia, właśnie w miejsce 28-letniego zawodnika.

Nie jestem zadowolony ze swojego programu na sezon 2019. To, że nie ma w nim Giro d’Italia jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem, tym bardziej, że mam za sobą kapitalny sezon. W ostatnich 12 sprintach nie wyleciałem z czołowej trójki, a na Giro wygrałem trzy etapy. Podpisując ostatni kontrakt wiedziałem, że start w Tour de France będzie wątpliwy, ale co zrobiłem nie tak, żeby wylecieć też z La Corsa Rosa? Zasłużyłem na to miejsce w składzie. Czuję, jakby ktoś mnie mocno uderzył. Może gdybym był Niemcem, rozmawiałbym o starcie w Tour de France

– powiedział Bennett w rozmowie z portalem cyclingnews.

Nie da się ukryć, że sytuacja Irlandczyka jest nie do pozazdroszczenia. Zawodnik musi bowiem pogodzić się ze startem w tylko jednym Wielkim Tourze, jakim będzie hiszpańska Vuelta. Tam jednak nie powinien mieć wielu przeciwników w płaskich końcówkach.