Fot. Team Sky

Nie da się ukryć, że ostatni rok nie był wybitny dla Sebastiana Henao. Kolumbijczyk nie zanotował żadnego solidnego rezultatu, nieco znikając z radarów kibiców.

25-letni zawodnik już od pewnego czasu jest cieniem kolarza, który z dużym powodzeniem wchodził do kolarskiej czołówki. Wydaje się jednak, że wszystko pomału zaczyna się układać. Z resztą sam Kolumbijczyk przyznaje, że jest lepiej niż mogłoby się wydawać.

Wyjechałem na chwilę do Kolumbii, by spędzić trochę czasu z rodziną i porządnie odetchnąć. Nie jestem jednak w żaden sposób zawiedziony. Jako zespół zrobiliśmy wszystko co mogliśmy i to jest najważniejsze

– powiedział Henao.

Co ciekawe, sezon 2019 będzie pierwszym w karierze 25-latka, kiedy nie będzie mógł ścigać się w jednej drużynie ze swoim kuzynem Sergio.

Pojawiła się okazja, więc Sergio postanowił zmienić zespół. Myślę, że po siedmiu latach w Team Sky przyda mu się nowe wyzwanie. Do tej pory zawsze byliśmy razem – w domu, w hotelu, na zgrupowaniach. Taka zmiana może pozytywnie wpłynąć na nas obu

– dodał Kolumbijczyk.

Młodszy z kuzynów Henao ma ważny kontrakt z Team Sky przez jeszcze jeden sezon. Wydaje się więc, że przyszły rok może być dla niego decydujący.